Maląg: Jesienią rząd powinien przyjąć strategię demograficzną

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 sierpnia 2022, 09:40
Marlena Maląg
<p>Marlena Maląg</p>/Agencja Wyborcza.pl
Na ukończeniu są prace nad strategią demograficzną. Jestem przekonana, że już jesienią powinna zostać przyjęta przez rząd – przekazała w środę szefowa MRiPS Marlena Maląg.

Minister rodziny i polityki społecznej zapytano w Programie I Polskiego Radia o rządową politykę demograficzną. Według prognoz ludność Polski w 2022 r. zmniejszy się o około 80 tys. osób, do 37,5 mln ludzi.

"Prowadzimy od początku, kiedy Prawo i Sprawiedliwość objęło rządy, politykę rodzinną, która z jednej strony ma zmienić sytuację finansową rodzin, ale także spowodować, że wyjdziemy z pułapki niskiej dzietności" – odpowiedziała Maląg.

Zaznaczyła, że jest to proces długofalowy, którego nie da się osiągnąć podczas jednej kadencji. Przypomniała również, że na ukończeniu są prace nad strategią demograficzną. "Jestem przekonana, że już jesienią powinna zostać przyjęta przez rząd" – podkreśliła.

Wskazała, że wprowadzone już zostały programy mające wpływ na demografię. Wśród nich wymieniła m.in. program "Rodzina 500 plus", "Dobry start" i "Maluch plus".

"W tym roku wprowadziliśmy dwa nowe świadczenia – Rodzinny Kapitał Opiekuńczy dający możliwość łączenia pracy zawodowej z życiem rodzinnym, a także dofinansowanie do opieki żłobkowej" – wyjaśniła.

Maląg oceniła, że na sytuację demograficzną Polski znaczący wpływ miały poprzednie rządy i "zaniechania w polityce prorodzinnej", które przełożyły się m.in. na małą liczbę kobiet w wieku rozrodczym, mniej rodziców, którzy mogą mieć dzieci.

"Z tej pułapki niskiej dzietności koniecznie musimy wyjść, ale nie tylko przez wsparcie bezpośrednio finansowe, ale także politykę na rynku pracy, projekty łączenia pracy zawodowej z życiem rodzinnym" – mówiła. Dodała, że przykładem takiego programu jest "Stabilna praca, silna rodzina", głównie dla kobiet wracających do pracy po urlopach rodzicielskich.

Wskazała, że konieczne są również zmiany związane z elastycznością czasu pracy. "Tym pierwszym krokiem jest praca zdalna, która jest procedowana w Sejmie, ale także kolejne zmiany, które będą związane z wdrażaniem dyrektywy rodzicielskiej" – wyjaśniła.

Autorka: Aleksandra Kiełczykowska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj