Szef PKW: Zwracaliśmy się o korektę demograficzną, ale tylko Sejm może zmienić ustawę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 października 2023, 22:27
Sejm, Polska
Sejm/shutterstock
Zwracaliśmy się o korektę demograficzną już w 2015 r, ale tylko Sejm może zmienić ustawę - powiedział we wtorek przewodniczący PKW Sylwester Marciniak odnosząc się do okręgów wyborczych. Zwrócił uwagę, że okręgi wyborcze są określone jako załącznik do Kodeksu wyborczego.

Przewodniczący PKW zapytany na wtorkowej konferencji prasowej o potrzebę korekty demograficznej przypomniał, że PKW po raz pierwszy zwracała się w tej sprawie do ówczesnego marszałka Sejmu już w 2015 r. przed wyborami parlamentarnymi.

"Wówczas ta korekta wymagała ok. 10 proc., ale wiadomo, że kolejne zmiany ludnościowe w poszczególnych okręgach wyborczych następowały i w tej chwili jest to szersza kwestia - w granicach 20 proc. okręgów wyborczych" - zauważył Marciniak.

Jak wskazał, nie była to ostatnia próba wprowadzenia korekty. "Ostatni raz zwracaliśmy się o to w ubiegłym roku" - powiedział szef PKW. Zwrócił jednak uwagę na to, że okręgi wyborcze są określone jako załącznik do Kodeksu wyborczego.

"My nie mamy władzy ustawodawczej i legislacyjnej. My możemy się tylko zwracać do Sejmu, zgodnie z przepisami Kodeksu wyborczego, i tylko Sejm jest władny i może ewentualnie zmienić ustawę" - wskazał.

"Z uwagi na to, że ten podział mandatów jest załącznikiem do ustawy to decyzja musi być podjęta przez polityków" - dodał członek PKW Ryszard Balicki. Przyznał, że "politycy nie zawsze są zainteresowani takimi zmianami".

Ocenił, że "warto byłoby, żeby to był inny mechanizm uwzględniający demografię, a niewymagający decyzji polityków". Zaznaczył, że takie mechanizmy funkcjonują w różnych krajach i "być może wtedy byłoby prościej". Jego zdaniem obecny mechanizm okazał się nieskuteczny - stąd w 21 okręgach konieczne jest dokonanie zmian w liczbie mandatów.

Wskazał, że do okręgów wyborczych w Warszawie doliczane są wszystkie głosy zagraniczne. "To powoduje, że ten wynik jest nieadekwatny do liczby mandatów, które w Warszawie są dzielone" - powiedział Balicki. 

Autorka: Delfina Al Shehabi

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj