Indeks krajowych obligacji skarbowych obliczany przez warszawską giełdę w miniony czwartek znalazł się najniżej od maja ub.r. W piątek nastąpiło minimalne odreagowanie w górę, ale i tak był o 2 proc. poniżej poziomu z końca ub.r. Dla rynku o wartości ponad 800 mld zł, który zazwyczaj cechuje się dużą stabilnością, to znaczący spadek.
Rentowność obligacji 10-letnich przekroczyła chwilowo 1,9 proc. Tak wysoko nie była od marca ub.r., kiedy Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe w reakcji na kryzys wywołany przez pandemię. Wzrost rentowności oznacza spadek cen papierów dłużnych.
Żądanie wyższej dochodowości dotyczy nie tylko Polski. Objęło Stany Zjednoczone, Europę Zachodnią, ale i kraje naszego regionu. Przyczyniła się do tego rosnąca inflacja. W USA w kwietniu pierwszy raz od ponad dekady przekroczyła 4 proc. W Niemczech znalazła się na najwyższym od dwóch lat poziomie 2 proc.
Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.
