Ekonomiści ankietowani przez PAP Biznes szacowali, że ceny towarów i usług w listopadzie wzrosły rok do roku o 7,4 proc., a miesiąc do miesiąca wzrosły o 0,6 proc.

W październiku wskaźnik CPI wyniósł odpowiednio: 6,8 proc. rok do roku i 1,1 proc. miesiąc do miesiąca.

Reklama

To najwyższy odczyt inflacji od końca 2000 roku - wówczas w grudniu wskaźnik ten wynosił 8,5 proc.

Możemy być blisko lokalnego szczytu inflacji, początek przyszłego roku przyniesie wyraźnie niższy wzrost cen za sprawą tarczy antyinflacyjnej - ocenił Adam Antoniak z Pekao SA. Jego zdaniem, mimo tarczy, Rada Polityki Pieniężnej podniesie w grudniu stopy procentowe o 75 pb. W komentarzu do danych analityk Pekao podkreślił, że odczyt był zbliżony do oczekiwań Pekao. "Różnica w stosunku do naszej prognozy wynikała przede wszystkim z wyższego niż się spodziewaliśmy wzrostu kosztów nośników energii (2,7 proc. mdm). Na chwilę obecną nie znamy jeszcze szczegółów, ale wszystko wskazuje na to, że za tak silnym wzrostem stały w dużej mierze podobne czynniki jak w sierpniu, czyli rosnące ceny: opału, gazu płynnego i centralnego ogrzewania" - stwierdził Antoniak.

Zwrócił uwagę, że tempa nabiera wzrost cen żywności. "Nasz monitoring wskazuje, że kończący się miesiąc przyniósł m.in. wyraźny wzrost cen mięsa, ale ogólnie rzecz biorąc inflacja żywności ma szeroko zakrojony charakter i będzie rosła w nadchodzących miesiącach" - stwierdził ekonomista. W oparciu o opublikowane we wtorek dane Pekao szacuje, że inflacja bazowa z wyłączeniem cen żywności i paliw wzrosła w listopadzie do 4,7 proc. rdr z 4,5 proc. rdr w październiku.

Zdaniem Antoniaka możemy być blisko lokalnego szczytu inflacji. "Zapowiedziane przez rząd działania, w szczególności obniżki stawek VAT na gaz i energię elektryczną na okres trzech pierwszych miesięcy 2022 r. oraz obniżki podatków i opłat od paliw (opłata emisyjna, akcyza) na okres pierwszych pięciu miesięcy 2022 r. spłaszczają ścieżkę inflacji na przyszły rok. Wprawdzie wpływ zapowiedzianych rozwiązań na średnioroczny wzrost CPI jest ograniczony (0,2-0,3 pkt. proc.), to początek przyszłego roku przyniesie wyraźnie niższy wzrost cen niż w scenariuszu bez działań mitygujących oczekiwane dalsze wzrosty cen energii. Tak czy inaczej, presja inflacyjna pozostaje wysoka i dotyczy podstawowych kategorii wydatków gospodarstw domowych (żywność, utrzymanie mieszkania)" - zaznaczył analityk.

Szczyt inflacji w grudniu

Ceny paliw, energii i żywności oraz wysoki wskaźnik inflacji bazowej netto to powody wzrostu w listopadzie br. inflacji CPI do 7,7 proc. r/r - ocenia Rafał Benecki z ING Bank Śląski komentując dane GUS. Szczyt będzie w grudniu i wyniesie 8,5 proc. r/r. - dodaje.

"W listopadzie inflacja CPI wzrosła do poziomu 7,7 proc. r/r (...). Powodem są ceny paliw, energii i żywności, ale również rekordowo wysoki wskaźnik inflacji bazowej netto (wg naszych szacunków 4,6 proc.)" - przekazał we wtorkowym komentarzu główny ekonomista ING Bank Śląski Rafał Benecki. Dodał, że "szczyt CPI w grudniu 8,5 proc. r/r".

W ocenie ekonomisty, w 2022 r. CPI będzie hamować ale na efektach statystycznych, inflacja bazowa pozostanie wysoka, zmienią się czynniki inflacyjne, mniejszy wpływ będą miały ceny zewnętrzne, a większy krajowa presja płacowa i popytowa.

"Dlatego nawet jak inflacja CPI zacznie spadać, to bazowa pozostanie rekordowo wysoka, co będzie rodzić duże większe obawy niż wysoki poziom CPI" - wskazał.

Zdaniem Beneckiego, w Polsce (i niektórych krajach regionu Europy Środkowej) widoczne jest "duże większe ryzyko wystąpienia spirali płacowo-cenowej i utrwalenie wysokiej inflacji niż w krajach rozwiniętych, m.in. z uwagi na znacznie mocniejszy rynek pracy i silniejsze żądania płacowe". Jak dodał, szczególnie w porównaniu do Eurolandu.

"Dlatego spodziewamy się wzrostu stóp NBP do 3 proc." - dodał.

Inflacja - listopad 2021 / GUS