PKO BP: Inflacja wyniesie 15,6 proc. r: r na koniec 2022 r., 8,1 proc. na koniec 2023 r.

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 września 2022, 13:11
Inflacja
<p>Inflacja</p>/ShutterStock
Inflacja konsumencka wyniesie 15,6 proc. na koniec 2022 r. i 8,1 proc. r/r na koniec przyszłego roku, prognozują ekonomiści PKO Banku Polskiego. Założyli utrzymanie tarczy antyinflacyjnej w pełnym zakresie do końca 2023 r. oraz "klasyczny" wzrost taryf energetycznych w styczniu 2023 r., podnoszący rachunki o ok. 40 proc.

Ekonomiści banku podkreślają, że "niezależnie od przyjętego scenariusza, 2023 przyniesie wg nas wyraźny spadek inflacji".

"Zapowiadane nowe regulacje zwiększają niepewność co do ścieżki inflacji. W słabnącej gospodarce rozlewanie się wzrostów cen jest utrudnione, co sprawia, że naszym bazowym scenariuszem pozostaje sukcesywny spadek inflacji od II kw. 2023. Droga do celu inflacyjnego będzie jednak długa i wyboista" - czytamy w kwartalniku makroekonomicznym banku "Wojenny interwencjonizm".

PKO BP prognozuje, że inflacja bazowa wyniesie 8,5 proc. w br. i 5,9 proc. w 2023 r. w ujęciu średniorocznym. Bank wskazał, że blokowanie wzrostu cen energii dla ogółu gospodarstw domowych pozostawi w ich kieszeniach więcej środków na konsumpcję, ograniczając skalę spadku inflacji bazowej, a tym samym - paradoksalnie - inflacji ogółem.

Analitycy zastrzegli, że coraz bardziej prawdopodobne jest jednak wprowadzenie nowych rozwiązań, uzależniających cenę energii od poziomu zużycia nośnika energii, a takie taryfy niosą wyzwania związane z pomiarem zmiany cen. To spowodować może niższy szczyt inflacji CPI w styczniu przyszłego roku i wolniejszy spadek pod koniec 2023 r.

"W wynikach inflacji moglibyśmy zobaczyć m.in. wprowadzoną od stycznia średnioważoną zmianę ceny nośnika (przy progu 2MWh wyższa cena obejmowałaby wg naszych szacunków ok. 20 proc. konsumowanej łącznie przez gosp. domowe energii), albo np. zmianę ceny pojawiającą się stopniowo, dopiero pod koniec roku (jeśli w ogóle), wraz z tym jak 'typowy' konsument będzie przekraczał zadany próg zużycia nośnika. W zależności od przyjętych metod pomiaru różnica w poziomach inflacji byłaby znacząca (patrz wykres), nieznacznie zmieniałby się też jej przebieg (niższy szczyt w I kw. 2023 vs wolniejszy spadek pod koniec 2023)" - czytamy dalej.

Głównymi czynnikami niepewności w procesach cenowych są: (1) zmiany cen surowców; (2) zmiany regulacyjne i administracyjne, (3) notowania złotego, (4) siła i trwałość presji płacowej; 5) zmiany globalnej presji inflacyjnej.

"Przewidujemy, że inflacja CPI powróci do celu w 2025 (po wygaśnięciu tarcz antyinflacyjnych w 2024)" - podsumowano w raporcie.

(ISBnews)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj