Taylor Swift a inflacja w Polsce. Czy jej występy będą miały wpływ na naszą gospodarkę?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 lipca 2024, 11:29
Taylor Swift
Taylor Swift/Instagram
W marcu 2023 roku amerykańska wokalistka Taylor Swift rozpoczęła swoją trasę koncertową pod nazwą "Eras Tour". W jej ramach zaplanowane są 153 koncerty. Piosenkarka występowała już w Azji, Ameryce Północnej i Ameryce Południowej. Teraz zaplanowane są występy w Europie, w tym - w Polsce. Czy przyjazd gwiazdy będzie miał wpływ na inflację? Ekonomiści Banku Pekao przygotowali analizy.

Osoby niezbyt zainteresowane muzyką rozrywkową, a bardziej - ceną marchewki na pobliskim targu, mogą spać spokojnie. Według analityków Banku Pekao przyjazd Taylor Swift do Polski nie będzie miał wpływu na inflację; znaczenie gospodarcze będzie miał tylko dla tych miast, w których artystka wystąpi. Jednak eksperci są zdania, że reguła ta nie sprawdza się w przypadku wszystkich europejskich krajów.

Fani Taylor Swift zostawią w Warszawie 190 mln zł

W 2023 roku ukute zostały terminy "swiftlation" i "swiftonomics", które opisują wpływ zachowań fanów Taylor Swift na gospodarki miast, w których artystka gości ze swoimi koncertami. Jak zauważają eksperci Banku Pekao, "tournée amerykańskiej piosenkarki kreuje gigantyczny popyt, szczególnie w sektorze usług turystycznych. Setki tysięcy fanów wydają pieniądze na bilety koncertowe, przeloty, zakwaterowanie, gastronomię czy pamiątki. Turyści rozjeżdżają się po mieście, dodatkowo szukają ciekawych atrakcji i obiektów, jak kawiarnie, muzea, czy centra handlowe". W związku z tym "każdy jej koncert stał się czymś w rodzaju zjawiska gospodarczego o potencjalnie inflacyjnych konsekwencjach".

Jeśli chodzi o Polskę, analitycy podkreślają, że  trzy koncerty Taylor Swift w Warszawie przyciągną turystów, którzy "mogą zostawić w stolicy nawet ok. 190 mln zł". Odwiedzą nas m.in. Amerykanie, których… nie stać było na bilety na koncert w USA. O ile jednak w skali mikro wpływ tych wydarzeń na gospodarkę nie ulega wątpliwości, o tyle w skali makro sprawa nieco bardziej się komplikuje.

W tych krajach Taylor Swift podbije inflację

Ekonomiści Pekao sprawdzili, jak kształtowała się odsezonowana inflacja usług w miesiącach bliskich organizacji koncertu w danych krajach, zarówno przed, jak i po imprezie. Co się okazało? W większości przypadków ciężko mówić o jakimkolwiek zauważalnym wpływie koncertów Taylor Swift na krajową inflację usług, ale… nie wszędzie. Dwa kraje pozostają wyjątkiem.

"Jest to Szwecja oraz szczególnie Portugalia. W samym miesiącu koncertu inflacja usług w Szwecji została nietypowo podbita o 0,4 pkt. proc., a w Portugalii o ponad 1,5 pkt. proc! To dodało w tych krajach odpowiednio 0,1 pkt. proc. i 0,4 pkt. proc. do inflacji ogółem. Szybkie spojrzenie na strukturę tego skoku pokazuje, że skumulował się on faktycznie w cenach usług związanych z turystyką. Jednakże, już w pierwszym miesiącu po koncercie następowała korekta tych wzrostów zerująca całkowity efekt bez trwałych zmian w procesach cenowych" – czytamy w analizie Banku Pekao.

Jak jednak dalej piszą analitycy, "dla większych gospodarek (w tym Polski) wpływ jest niezauważalny. Koncerty Taylor Swift mają znaczenie dla wybranych miast i sektorów gospodarki, ale w skali makro wpływ jest niezauważalny". "Taylor Swift nie podbije inflacji w Polsce" – zaznaczają.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj