Analitycy PIE, odnosząc się do ostatniego corocznego opracowania GUS na temat działalności podmiotów z kapitałem zagranicznym (FKZ) w Polsce, zwrócili uwagę na "powszechny w 2019 r. wzrost ich udziału w kategoriach obrazujących pozycję w gospodarce Polski". "Najsilniejszy wzrost nastąpił w kategorii nakładów inwestycyjnych – w stosunku do poprzedniego roku aż o 1,2 pkt. proc., do 41,5 proc." - podkreślili w czwartkowym wydaniu "Tygodnika Gospodarczego PIE". Dodali, że udział FKZ wyraźnie zwiększył się też w odniesieniu do: aktywów obrotowych (o 0,6 pkt. proc.), zobowiązań (o 0,5 pkt. proc.) i przychodów ogółem (o 0,4 pkt. proc.); wzrost zanotowano również w zakresie: liczby przedsiębiorstw, pracujących, kapitału własnego i aktywów trwałych.

"Uśredniony na podstawie wymienionych kategorii syntetyczny wskaźnik udziału FKZ w gospodarce osiągnął w 2019 r. rekordowo wysoki poziom 37,1 proc., wyższy o 0,5 pkt. proc. niż w poprzednim roku" - wyliczyli. Jak wskazali, wskaźnik ten "szybko rósł w okresie transformacji gospodarczej w Polsce, a w ostatnich latach zaczął ponownie wykazywać tendencję do umiarkowanego wzrostu".

Reklama

Eksperci zacytowali też ankietę eksportową PIE z 2020 r. wskazującą m.in. na "odmienne atuty w konkurencji na rynkach międzynarodowych" firm z kapitałem polskim i zagranicznym, które "mogą stanowić o ich przyszłej pozycji w gospodarce Polski".

Główne obszary przewagi konkurencyjnej FKZ dotyczą posiadania konkurencyjnej technologii wypracowanej w firmie oraz pozyskanej z zewnątrz, dysponowania marką, zastrzeżonymi patentami i wzorami użytkowymi oraz uprawnieniami, koncesjami i certyfikatami.

"Atutem FKZ jest również zdecydowanie wyższy stopień zaspokojenia potrzeb inwestycyjnych - w ponad 50 proc. przez 82,6 proc. respondentów w tej grupie wobec 57,8 proc. FKP (firmy z kapitałem polskim - PAP)" - podkreślili analitycy. Ich zdaniem siłą konkurencyjną FKP jest natomiast elastyczne reagowanie na zmiany popytu oraz dostosowywanie się do preferencji nabywców. "FKP wyraźnie częściej stosowały również konkurencję cenową na rynkach zagranicznych (66,3 proc. wobec 45,8 proc. FKP)" - czytamy.

Zdaniem analityków elastyczność FKP mogła w ich przypadku amortyzować skutki ostrego spadku popytu w pierwszej fazie pandemii, natomiast FKZ mogły skorzystać z późniejszego wzmocnienia zapotrzebowania na towary konsumpcyjne trwałego użytku, w tym samochody i ich części. "Od przebiegu pandemii oraz siły i kierunków jej oddziaływania na globalną gospodarkę w bieżącym roku będą zapewne uzależnione wyniki obu grup firm i ich pozycja w gospodarce Polski" - ocenili.