W pierwszym kwartale 2020 r. państwa członkowskie zaczęły na masową skalę wprowadzać kosztowne środki zmierzające do powstrzymywania pandemii COVID-19, co odbiło się na finansach publicznych. Sezonowo wyrównany deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych w relacji do PKB wyniósł 2,2 proc.. w strefie euro i 2,3 proc. proc. w UE. To gwałtowny wzrost w obu obszarach w porównaniu z IV kwartałem 2019 roku i najwyższy deficyt odnotowany w strefie euro od drugiego kwartału 2015 r.

Wśród państw UE największy deficyt zanotowała Malta (8,5 proc. PKB). Kolejne były: Rumunia (7,2 proc.), Belgia (6,0 proc.), Francja (4,8 proc.), Słowenia (4,4 proc.) i Estonia (4,2 proc.). Siódmą największą dziurę w finansach publicznych miała Polska (4,1 proc. PKB). To znacznie więcej niż 3-procentowy próg, po którym Unia zwyczajowo nakładała procedurę nadmiernego deficytu. Jednak obecnie, z uwagi na działania państw związane z pandemią, procedura nadmiernego deficytu jest czasowo zawieszona.

Rośnie także zadłużenie w relacji do PKB. W pierwszych trzech miesiącach 2020 r. stosunek długu publicznego do PKB w strefie euro wyniósł 86,3 proc., w porównaniu z 84,1 proc. na koniec IV kwartału 2019 r. W UE wskaźnik wzrósł z 77,7 proc. do 79,5 proc. W ciągu roku, czyli od 1 kwartału 2019 r., relacja długu publicznego do PKB spadła zarówno w strefie euro (z 86,4 proc. do 86,3 proc.), jak i w UE (z 80 proc. do 79,5 proc.).

Najwyższe zadłużenie publiczne w relacji do PKB na koniec I kwartału 2020 r. odnotowano w Grecji (176,7 proc.), Włoszech (137,6 proc.), Portugalii (120 proc.), Belgii (104,4 proc.) i Francji (101,2 proc.) oraz najniższe w Estonii (8,9 proc.), Bułgarii (20,3 proc.) i Luksemburgu (22,3 proc.). W Polsce w pierwszym kwartale 2020 r. dług publiczny stanowił 47,9 proc. PKB, co oznacza wzrost z 46 proc. odnotowanych w ostatnich trzech miesiącach ubiegłego roku.

Reklama