Bank Pekao: spadek PKB w 2020 roku wyniesie 3 proc., a inflacja 3,4 proc.

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 listopada 2020, 18:52
Spadek PKB w 2020 r. będzie głębszy i wyniesie 3 proc. zamiast prognozowanych wcześniej 2,4 proc. - napisali w poniedziałek analitycy Banku Pekao, rewidując tym samym wcześniejszą prognozę. Wskazali, że średnioroczny wzrost cen wyniesie ok. 3,4 proc.

Jak czytamy w analizie banku, gwałtowny wzrost liczby stwierdzonych zachorowań na COVID-19 zmuszający władze do nakładania restrykcji epidemiologicznych oraz skłania konsumentów do samoizolacji, niekorzystnie wpłynie na koniunkturę w IV kw. 2020 roku. "Spodziewamy się, że w IV kw. PKB obniży się o ok. 4 proc. r/r, a w całym 2020 r. odnotujemy spadek PKB rzędu ok. 3 proc." - napisano. Wskazano, że tempo ożywienia gospodarczego w 2021 r. będzie wolniejsze niż zakładano i wyniesie ok. 4 proc.

Analitycy spodziewają się też spadku sprzedaży detalicznej w październiku spowodowanej zmniejszeniem mobilności obywateli i zaostrzaniem epidemicznych reżimów. "Prognozujemy spadek sprzedaży detalicznej o 1,5 proc. r/r" - czytamy.

Napisano, że pomimo niekorzystnej koniunktury i malejącej presji ze strony cen żywności, inflacja pozostaje na podwyższonych poziomach. W 2020 r. - jak czytamy - średniorocznie ceny wzrosną o ok. 3,4 proc. przy wysokiej inflacji bazowej i silnym wzroście cen usług.

Wskazano, że rosnąca niepewność związana z coraz trudniejszą sytuacją epidemiologiczną i możliwością wprowadzenia dalszych ograniczeń pogorszy w IV kw. sytuację na rynku pracy. Szacują, że na koniec roku stopa bezrobocia wyniesie 6,5 proc.

Analitycy piszą, że zagrożenia makroekonomiczne związane z obserwowanym wzrostem liczby zakażeń COVID-19 oznacza, że Rada Polityki Pieniężnej przez dłuższy czas pozostawi stopy procentowe bez zmian. Nie wykluczają natomiast zwiększenia tempa skupu aktywów.

Wskazano, że w ujęciu 12-miesięcznym w II kw. 2020 deficyt sektora finansów publicznych wyniósł 5,5 proc. PKB, a w całym roku wyniesie 10,5 proc. PKB. "Nakładanie kolejnych ograniczeń epidemiologicznych będzie generowało presję na wsparcie fiskalne dla najbardziej zagrożonych branż" - napisano.

Dodano, że należy spodziewać się delikatnego wzrostu rentowności długoterminowych obligacji i stabilizacji notowań złotego w przedziale 4,60-64 wobec euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj