W polskiej debacie politycznej co pewien czas pojawia się stwierdzenie o konieczności zastosowania modelu szwedzkiego. Taki postulat na ogół podnoszą osoby sympatyzujące z lewicą. Jest to dość ciekawa i jednocześnie odrobinę kuriozalna sytuacja. Chodzi nie tylko o różnice kulturowe pomiędzy Polską i Szwecją, które wpływają na optymalną politykę ekonomiczną. Wielu Polaków nie zdaje sobie sprawy, że zastosowanie modelu szwedzkiego oznaczałoby dużą dyscyplinę fiskalną i liberalizację niektórych rozwiązań gospodarczych. Szwecja po dotkliwym kryzysie wybrała bowiem bardziej liberalny kurs i konsekwentnie utrzymuje go do dzisiaj. Ubocznym efektem jest wzrost nierówności dochodowych i majątkowych. Ma on związek również z nieudaną asymilacją wielu imigrantów.

Zmiana kursu gospodarczego Szwecji nastąpiła około 30 lat temu

Starsi czytelnicy mogą jeszcze pamiętać dotkliwy kryzys ekonomiczny, który dotknął Szwecję na początku lat 90. i skutkował zmianą kursu polityki gospodarczej. Wspomniany kryzys był zjawiskiem wieloaspektowym związanym m.in. z bańką spekulacyjną na rynku nieruchomości oraz inflacją spowodowaną wzrostem cen ropy (po inwazji Iraku na Kuwejt). Głębszych przyczyn szwedzkiego kryzysu trzeba jednak poszukiwać w polityce gospodarczej, która skutkowała bardzo szybkim wzrostem udziału wydatków państwa w PKB. Wzrost tego wskaźnika z 20% (1950 r.) do ponad 50% (1975 r.) można było jedynie częściowo tłumaczyć konieczną rozbudową usług publicznych.

Krótka zmiana polityczna w latach 1976 - 1982 związana z odsunięciem socjaldemokratów od władzy nie zapobiegła dalszemu fiskalizmowi i rozrostowi wydatków państwowych oraz socjalnych. Na przełomie lat 80. i 90., udział wydatków państwa w szwedzkim PKB wynosił około 70%. Jednocześnie tempo wzrostu gospodarczego długookresowo spadało. W latach 1961 - 1970, średnioroczny wzrost szwedzkiego PKB wynosił 89% wyniku dla wszystkich krajów OECD. Analogiczna relacja dla dwóch kolejnych dekad to odpowiednio 56% (lata 70.) oraz 69% (lata 80.).

Już od 25 lat szwedzkie rządy utrzymują dużą fiskalną dyscyplinę

wydaje się fakt, że po gospodarczym resecie z początku lat 90., generalny trend spadkowy dotyczący udziału wydatków publicznych w szwedzkim PKB był widoczny aż do 2019 r. Dwa lata temu, wydatki publiczne stanowiły równowartość 49% PKB Szwecji. Wynik dotyczący Polski (42%) różnił się od szwedzkiego mniej niż może sądzić wiele osób. Co więcej, Szwecja od lat utrzymuje niski poziom zadłużenia publicznego. Relację długu publicznego do PKB udało się obniżyć z 78% (1994 r.) do 35% (2019 r.). Szwedzki wynik dotyczący 2020 r. (40%) nadal prezentuje się bardzo dobrze - również w stosunku do Polski (58%).

Liberalizacja dotyczyła wielu elementów szwedzkiej gospodarki

O skali długookresowej liberalizacji szwedzkiej gospodarki świadczy nie tylko fakt, że zajmuje ona wysokie 21 miejsce w rankingu wolności gospodarczej Heritage z 2021 r. W tym samym zestawieniu Polska uplasowała się na 41 pozycji. Mimo wysokich podatków, Szwecja jest oceniana dobrze m.in. ze względu na skuteczną ochronę prawa własności, małą liczbę regulacji sektorowych i sprawność sądownictwa.

RynekPierwotny.pl zwracają uwagę, że ciekawym przykładem zmian w polityce gospodarczej jest szwedzkie mieszkalnictwo. W latach 90. podjęto decyzję o przekazaniu państwowych zasobów mieszkaniowych spółkom samorządowym i obniżeniu dotacji dla tych instytucji. Od 2011 r. lokalne spółki mieszkaniowe zostały zobowiązane do corocznego generowania zysków. Nie zmieniło się natomiast restrykcyjne podejście państwa dotyczące ustawowej regulacji najmu.

Asymilacja części imigrantów pozostaje kluczowym problemem

Utrzymanie bardziej liberalnego kursu gospodarczego przez Szwecję nie wydaje się przesądzone, gdyż od kilku lat pojawiają się doniesienia na temat szybko rosnących nierówności majątkowych i dochodowych. Wydaje się, że pewne znaczenie w tym kontekście może mieć porażka związana z nieudaną asymilacją części imigrantów. Według danych Eurostatu z 2019 roku, stopa bezrobocia dla osób urodzonych w Szwecji wynosiła 4,4%, a poza Unią Europejską - aż 18,4%. Była to zdecydowanie największa negatywna różnica wśród krajów „starej unijnej piętnastki”.

Zmiany udziału wydatków państwowych w PKB / Rynekpierwotny.pl

Autor: Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl