Rzeczniczka Łukaszenki: Nursułtan Nazarbajew prosił o uwolnienie działaczy ZPB

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 czerwca 2021, 18:40
[aktualizacja 8 czerwca 2021, 09:44]
Rzeczniczka Alaksandra Łukaszenki Natalla Ejsmant oświadczyła, że uwolnienie aktywistek Związku Polaków na Białorusi to zasługa pierwszego prezydenta Kazachstanu Nursułtana Nazarbajewa.

„Trzeba uchylić rąbka tajemnicy, by jedni ludzie nie przypisywali sobie zasług innych” – powiedziała Ejsmant, cytowana przez agencję państwową BiełTA.

„Pamiętacie rozmowę prezydenta Białorusi z pierwszym prezydentem Kazachstanu Nursułtanem Nazarbajewem? Miała ona miejsce w połowie kwietnia i to właśnie wtedy omawiana była sprawa uwolnienia niektórych działaczy ZPB. I to właśnie on prosił w ich sprawie, po czym zapadła decyzja” – powiedziała Ejsmant.

„A po polsku tej sprawy prezydent Białorusi nie omawiał z nikim i nigdy” – wskazała Ejsmant.

O uwolnieniu trójki działaczek organizacji polskich z aresztu na Białorusi polskie MSZ poinformowało 2 czerwca.

„Na skutek działań polskich służb dyplomatyczno-konsularnych, 25 maja do Polski przyjechały działaczki mniejszości polskiej z Białorusi: Irena Biernacka, Maria Tiszkowska i Anna Paniszewa; osobom tym udzielono niezbędnego wsparcia i zostały otoczone odpowiednią opieką” - poinformowało MSZ w ubiegłą środę.

Aresztowanie Tiszkowskiej, Biernackiej i Paniszewej (nie jest członkinią ZPB, lecz innej organizacji polskiej, która działała w Brześciu) miało miejsce w marcu br.

Zatrzymani i aresztowani zostali także Andrzej Poczobut oraz szefowa ZPB Andżelika Borys. Całą piątkę aktywistów białoruscy obrońcy praw człowieka uznali za więźniów politycznych.

O uwolnienie przedstawicieli ZPB apelowali przedstawiciele państw UE, a także szef unijnej dyplomacji Josep Borrell. Działania władz w Mińsku wobec mniejszości polskiej były powodem zapowiedzi kolejnej tury sankcji, które UE ma nałożyć na białoruskie władze.

Wobec piątki aktywistów wszczęto postępowania karne z artykułu Kodeksu Karnego Białorusi (art. 130 p. 3), który mówi o "celowych działaniach, mających na celu podżeganie do wrogości na tle rasowym, narodowościowym, religijnym lub innym socjalnym".

Prokuratura białoruska interpretowała działania aktywistów ZPB jako "rehabilitację nazizmu". Przytoczony artykuł zagrożony jest karą pozbawienia wolności od pięciu do 12 lat.

ZPB to największa na Białorusi organizacja mniejszości polskiej. W 2005 r. władze w Mińsku pozbawiły ją rejestracji. Do celów statutowych ZPB należy pielęgnowanie polskości, krzewienie polskiej kultury, nauka języka polskiego i pielęgnowanie polskich miejsc pamięci.

Białoruskie Euroradio przypomina, że „uwolnienie” działaczek było w istocie deportacją, ponieważ nie mają one możliwości powrotu na Białoruś.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj