"Decyzja premiera nie była ze mną konsultowana, narusza postanowienia umowy koalicyjnej" - oświadczył Gowin.

Jak podkreślił, decyzja ta "nie pozostanie bez reakcji Porozumienia".

Reklama

Pytany, czy Porozumienie pozostanie w koalicji rządowej przekazał, że o tym będzie dyskutować w sobotę Zarząd Krajowy Porozumienia. "Decyzja będzie kolegialna, ja zarekomenduję kolejne działania, ale jako pierwsi moją decyzję poznają koledzy i koleżanki z Porozumienia" - powiedział Gowin.

Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował w środę po południu, że premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o odwołaniu Anny Korneckiej z funkcji podsekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii. "Powodem jest zdecydowanie niezadowalające tempo prac nad kluczowymi projektami Polskiego Ładu w zakresie ułatwienia budowy domów 70m2 oraz zakupu mieszkań bez wkładu własnego" - napisał rzecznik.

Gowin: Jedynym powodem dymisji wiceminister Korneckiej są jej wypowiedzi o systemie podatkowym

Nie mam wątpliwości, że jedynym powodem dymisji wiceminister Anny Korneckiej były wypowiedzi na temat systemu podatkowego - powiedział w środę wicepremier Jarosław Gowin. Podkreślił, iż wypowiedzi Korneckiej są zgodne z jego poglądami i stanowiskiem władz Porozumienia.

Gowin - wicepremier i szef MRPiT - nie zgodził się z tymi zarzutami. W rozmowie z TVN24 przyznał, że za trzy spośród dziesięciu projektów Polskiego Ładu odpowiadała personalnie wiceminister Kornecka. "Pierwszy, dotyczący budowy domu do 70 metrów kwadratowych bez pozwolenia 16 lipca został wpisany do wykazu prac rządu, drugi - gwarancje na wkład własny został wpisany do wykazu prac rządu dzisiaj. Trzeci, dotyczący bonu mieszkaniowego od paru tygodni znajduje się w kancelarii premiera. Czekamy na opinię kancelarii premiera" - powiedział Gowin.

Lider Porozumienia nie chciał oceniać wpisu rzecznika rządu. "I pan, i ja, i każdy z telewidzów wie, że pani minister Kornecka została zdymisjonowana za to, co mówiła o systemie podatkowym" - powiedział Gowin.

Podkreślił, iż system podatkowy musi być sprawiedliwy. "Nie może w sposób jednostronny zrzucać całego ciężaru potrzebnych reform i potrzebnego wzrostu nakładów na służbę zdrowia tylko na jedną grupę społeczną - liczną, bardzo ważną, na tę tzw. klasę średnią, bo to nie są tylko przedsiębiorcy, to są także inżynierowie, informatycy, to są wysokiej klasy specjaliści, menedżerowie przemysłu, czyli ci wszyscy, którzy w największym stopniu przyczynili się do spektakularnego sukcesu Polski w ostatnich 30 latach" - dodał wicepremier.

Dopytywany, potwierdził, że chodzi o słowa Korneckiej, które padły we wtorek na antenie TVN24. "Uważam, że teza o tym, że 80 proc., czy jak już dzisiaj słyszymy 90 proc. Polaków na podwyższeniu podatków dla przedsiębiorców zyska, ta teza jest po prostu nieprawdziwa, bo im więcej Polaków zyskuje, tym okazuje się, że mniejsza grupa Polaków, czyli te 10, 20 proc. musi za to zapłacić" - powiedziała wówczas wiceminister.

"Nie mam wątpliwości, że to właśnie te wypowiedzi, jeszcze raz podkreślam, zgodne z moimi poglądami, zgodne ze stanowiskiem zajętym przez zarząd Porozumienia, są nawet nie główną, a jedyną przyczyną dymisji wybitnego eksperta" - powiedział Gowin.

Gowin: W sobotę rozstrzygniemy, czy gotowi jesteśmy kontynuować współpracę w ramach Zjednoczonej Prawicy

W sobotę podczas posiedzenia Zarządu Krajowego Porozumienia rozstrzygniemy czy, a jeżeli tak, to na jakich warunkach gotowi jesteśmy kontynuować współpracę w ramach obozu Zjednoczonej Prawicy - powiedział w środę lider Porozumienia, wicepremier Jarosław Gowin.

Gowin był pytany w TVN24, co może stać się podczas zapowiedzianego na sobotę posiedzenia Zarządu Krajowego Porozumienia. "W sobotę rozstrzygniemy, czy, a jeżeli tak, to na jakich warunkach, gotowi jesteśmy kontynuować współpracę w ramach obozu Zjednoczonej Prawicy" - odpowiedział.

Zapytany, jak wyobraża sobie dzisiaj współpracę z rządem PiS, Gowin stwierdził, że "to nie będzie prosta współpraca".

Dopytywany, czy jest ona jeszcze możliwa, odparł: "nad tym się musimy zastanowić, wysłuchać także argumentów naszych dotychczasowych partnerów koalicyjnych". "Nie będziemy decydować w oparciu o takie kryterium, jak przywiązanie do stołków" - podkreślił.

Zapytany, czy nie czuje się upokorzony przez premiera dymisją Anny Korneckiej, odparł, że nie. "Takie emocje byłyby dziecinne, trzeba się kierować racją stanu, interesem Polski, a przede wszystkim dobrem milionów ciężko pracujących Polaków, to właśnie wypowiadając się w obronie tych milionów ciężko pracujących Polaków minister Kornecka zapłaciła cenę, jaką jest dymisją" - powiedział Gowin.

Zaznaczył, że jej stanowisko jest w pełni zbieżne ze stanowiskiem Porozumienia.