Horban: Bez szczepień trzeba będzie wprowadzić "znaczące ograniczenia"

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
25 listopada 2021, 09:05
koronawirus lockdown
shutterstock
Jeżeli ludzie się nie zaszczepią, to w tych powiatach, gdzie jest dużo zakażeń, trzeba będzie wprowadzić znaczące ograniczenia – powiedział w czwartek doradca premiera ds. COVID-19 prof. Andrzej Horban. Dodał, że mogą one objąć 20 proc. kraju.

Prof. Horban był pytany w TVN24 o rozwój czwartej fali epidemii. "Cała Europa zaczyna otwierać oczy ze zdumienia, dlaczego ludzie się generalnie nie szczepią. My mamy taki sobie wynik szczepień, sześćdziesiąt parę procent. Na szczęście w grupie osób powyżej 70. roku życia to jest prawie 70 proc., w niektórych ponad 80 proc. Efekt jest taki, że 40 proc. osób, które są niezaszczepione, po prostu choruje" – powiedział szef Rady Medycznej przy premierze.

Na pytanie, czy Polska wprowadzi wzorem niektórych krajów europejskich ograniczenia dla niezaszczepionych, odparł: "Jesteśmy bardzo bliscy tego, bo nie będzie wyjścia. To jest ostateczność oczywiście".

"To jest ostatnia rzecz, którą można zrobić. Ważność i skuteczność to są szczepienia. Jeżeli zaczynamy mówić o paszportach covidowych to tracimy z oczu to, co jest ważne, czyli szczepienia, dystans, maski. Dopiero potem ograniczenia" – dodał prof. Horban.

Pytany, czy Rada Medyczna zarekomendowała rządowi wprowadzenie obostrzeń dla niezaszczepionych, odpowiedział, że cały czas rekomenduje się to samo.

"Metoda walki z epidemią jest jedna – szczepienia. Rada Medyczna rekomendowała prowadzenie polityki nakłaniania ludzi do szczepień" – powiedział.

Dopytywany, czy Polskę czeka lockdown, odparł, że "jeżeli ludzie się nie zaszczepią, to przynajmniej w tych powiatach, miejscach, gdzie jest dużo zakażeń, trzeba będzie wprowadzić znaczące ograniczenia zachowania".

"Z tego co mi wiadomo, to jest około 20 proc. powiatów, czyli jedna piąta kraju zostałaby temu poddana" – wskazał.

W czwartek rano minister zdrowia Adam Niedzielski podał, że badania potwierdziły 28 128 nowych przypadków koronawirusa. Zmarło 497 osób z COVID-19 – najwięcej w IV fali pandemii.

Niedzielski: Odporność populacyjna jest teraz zupełnie inna niż rok temu

Odporność populacyjna jest teraz zupełnie inna niż była rok temu, a liczba zakażeń nie przekłada się w tak dużym stopniu jak w poprzednich falach na liczbę hospitalizacji – powiedział w czwartek minister zdrowia Adam Niedzielski.

"Mamy blisko 60 proc. dorosłej populacji wyszczepionej (przeciw COVID-19 – PAP). Jeżeli robimy badania seroprewalencji – co oznacza, że badamy, czy ludzie mają przeciwciała w reprezentatywnej próbie – to wychodzi, że jest to blisko 70-75 proc., czyli odporność populacyjna jest teraz zupełnie inna niż była rok temu" – wskazał na antenie RMF FM szef MZ.

Minister zwracał uwagę, że liczba zakażeń nie przekłada się w tak dużym stopniu jak w poprzednich falach na liczbę hospitalizacji.

Najnowsze dane – jak podał w czwartek Niedzielski – mówią o 28 128 nowych zakażeniach koronawirusem i śmierci 497 osób z COVID-19.

W środę MZ informowało o 28 380 nowych przypadkach i 460 zgonach osób z COVID-19. Łącznie od 4 marca ub.r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono ponad 3,4 mln zakażeń i ponad 81,6 tys. zgonów. Resort podawał też w środę, że zajęte jest 18 707 z 24 533 łóżek dla pacjentów z COVID-19

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj