Szef PO Donald Tusk zamieścił w czwartek na Twitterze i Facebooku krótkie nagranie, w którym skrytykował podwyżki cen gazu i pytał polityków PiS: "Czy wyście powariowali?".

Premier Morawiecki na stawiane zarzuty odpowiedział w nagraniu zamieszczonym na Facebooku, w którym przyznał, że z dużym zaskoczeniem przyjął wypowiedź Tuska. "Powiem nawet więcej, cieszę się, że wreszcie zainteresował się pan losem zwykłych polskich rodzin. Trzeba jednak przyznać, długo przyszło nam na to czekać. Razem z PO mieliście na to osiem lat rządów i sześć w opozycji" - mówił premier.

Reklama

Jak dodał, wystarczy podać trzy wskaźniki, by sprawdzić jak bardzo Tusk przejmował się życiem polskich rodzin. Wskazał, że w 2014 r. kiedy Tusk opuszczał Polskę, "aby robić karierę w Brukseli, samotna matka dwójki dzieci, o której pan mówił na minimalnej krajowej nie zarobiłaby na rękę nawet 1250 zł". "Nie wspominając o tym, że nie mogła liczyć na takie programy jak choćby 500+, których przecież nie było" - dodał Morawiecki.

"Samotna emerytka z Wawra mogła spodziewać się zaledwie 830 zł brutto minimalnej emerytury. Nawet nie chcę mówić, ile z tego zostawało jej na rękę. A jednocześnie, dokładnie w tamtym czasie, co dziesiąty Polak był bezrobotny" - kontynuował szef rządu.

"Śmiało można pana nazwać premierem polskiej biedy" - ocenił Morawiecki.

Premier podkreślił jednocześnie, że dzięki działaniom rządu Prawa i Sprawiedliwości już od 1 stycznia, w życie wejdzie Polski Ład, na którym zyska realnie 18 milionów polskich obywateli.

"Ale to nie wszystko. Kilka dni temu zaczęła działać Tarcza Antyinflacyjna. Niższe ceny paliwa widzimy już na wszystkich stacjach benzynowych. Od stycznia niższe podatki będą na gaz, ciepło systemowe i prąd; skorzysta na tym każde gospodarstwo domowe. Osobom w trudniejszej sytuacji wypłacone zostaną dodatki osłonowe" - wyliczał Mateusz Morawiecki.

I dodał, że udało się również przekonać Komisję Europejską, by w Polsce obowiązywał okresowo zerowy VAT na żywność. "Tak, tak, ten sam VAT, którego stawkę pan podniósł, a z którego pobór wyciekał przez wasz dziurawy system podatkowy" - mówił szef rządu.

Premier zadał też pytanie, czy kiedy za rządów PO kryzys uderzył w polskie rodziny i firmy, a bezrobocie szalało, "zaproponowaliście jakiekolwiek działania porównywalne z Tarczą Antykryzysową albo jakąś Tarczę Antyinflacyjną, kiedy inflacja krążyła wokół pięciu procent".

"Nie przypomina pan sobie? Ja też sobie nie przypominam. I słusznie, bo jakikolwiek kryzys – umówmy się, o mniejszej skali – wystąpił w waszych czasach – chował pan głęboko głowę w piasek" - stwierdził Morawiecki.