Najbardziej jałowy spór, czyli awantura o marsz niepodległości [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 listopada 2022, 22:01
Marsz Niepodległości. Fot. Maciek Suchorabski
<p>Marsz Niepodległości. Fot. Maciek Suchorabski</p>/GazetaPrawna.pl
„ZNOWU” – TAK O 11 LISTOPADA ZACZYNAM MYŚLEĆ JUŻ MIESIĄC WCZEŚNIEJ. BO ZNOWU TEN DZIEŃ ZOSTANIE SPROWADZONY DO AWANTURY O MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI

Od lat 11 listopada wygląda dokładnie tak samo: ulicami Warszawy przejdzie Marsz Niepodległości – może już nie tak liczny, jak na początku (kto pamięta, że pierwszy odbył się 11 lat temu?), zaś na wysokości ronda de Gaulle’a będzie na niego czekała kontrmanifestacja. Część komentatorów napisze o zawłaszczonym przez radykałów święcie, niektórzy z nich niekoniecznie przy tym uznając jego społeczne znaczenie. Inni publicyści będą z kolei odmawiać prawa do świętowania tego dnia odmiennie myślącym. Znowu nastąpią te rytualne pohukiwania.

A jednocześnie nie jestem przekonana, czy da się jeszcze z marszem coś zrobić i czy ma to w ogóle sens. Być może należy pogodzić się z tym, że inaczej ten dzień w stolicy wyglądać nie będzie, a nadać znaczenie oraz rozgłos budującym inicjatywom lokalnym? Bo np. w Poznaniu 11 listopada wygląda odmiennie, nie kojarzy się z rozróbą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj