Nie możemy się godzić na patologie w wymiarze sprawiedliwości. Ale nie możemy tracić z pola widzenia tego, że badanie legalności powołań odbije się bardzo negatywnie na sądach, zwłaszcza rejonowych. Z Jarosławem Gwizdakiem - prawnikiem, członkiem zarządu think tanku INPRIS, rozmawia Piotr Szymaniak.
"Przez długi czas dominowała radość z tego, że partaczy, którzy psują system – czasami w sposób dość wysublimowany, a czasami naprawdę radykalny – udało się, mam nadzieję, odsunąć od władzy. Drugie uczucie, które mi towarzyszy, to podziw i szacunek – czemu jako INPRIS daliśmy wyraz w naszym oświadczeniu – dla środowiska prawniczego, zwłaszcza sędziowskiego i prokuratorskiego, które w większości okazało jedność i wzajemne wsparcie. Ostatnie czasy stworzyły albo uwypukliły takie postaci jak sędzia Tuleya czy sędzia Juszczyszyn, ale też takie jak sędzia Nawacki, sędzia Radzik czy członkowie niesławnej Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Dla mnie, jako osoby znającej to środowisko, nie było to niestety żadnym zaskoczeniem."
Cały wywiad przeczytasz w dzisiejszym wydaniu Magazynu Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zobacz
|
