Kosztowna pułapka formalna
Dziennik zauważa, że dług w spadku zamiast majątku to już nie rzadkość, a żeby go skutecznie odrzucić, trzeba czekać na odpowiedni moment. „Nie można tego zrobić za późno »jest na to pół roku od tzw. powołania do spadku«, ani za wcześnie - pisze dziennik.
Według szczegółów, do których dotarła „Rzeczpospolita”, pułapkę, w którą wpadają spadkobiercy, postanowiła usunąć Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego, przygotowując projekt nowelizacji kodeksu cywilnego i kodeksu postępowania cywilnego. Jak informuje gazeta, szykowana zmiana prawa pozwoli na składanie oświadczeń o odrzuceniu spadku zawczasu, nawet gdy decyzji nie podjęli jeszcze najbliżsi krewni zmarłego.
Mniej problemów dla spadkobierców i sądów
„Projekt jest obecnie w Ministerstwie Sprawiedliwości, gdzie nadawane są mu ostatnie szlify i wkrótce powinien trafić do konsultacji i dalszych prac legislacyjnych” - podaje „Rz”.
Jak podkreśla w rozmowie z „Rzeczpospolitą” wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha, mowa o zmianie, która nie tylko jest korzystna społecznie, ale dodatkowo odciąży też sądy. – Dziś osoby, które nie odrzuciły spadku w terminie trafiają do sądu, wnosząc o przywrócenie terminu. Pomijając kwestię, że nie zawsze udaje się go przywrócić, angażuje to sądy, które mogłyby się zająć innymi sprawami – podkreśla Arkadiusz Myrcha.
W praktyce nowelizacja powinna uprościć procedurę i ograniczyć ryzyko błędów – podsumowuje w rozmowie z dziennikiem prezes Rady Izby Notarialnej w Warszawie Tomasz Karłowski.
