Obowiązujący od września 2023 r. system no fault, dzięki któremu pacjent ma szybciej dochodzić roszczeń w przypadku „niepożądanych zdarzeń medycznych”, nie był w praktyce stosowany. Powodem jest brak rozporządzenia wykonawczego, określającego wartość świadczeń kompensacyjnych. Teraz pojawił się jednak długo oczekiwany projekt. Eksperci nie wróżą w związku z tym przełomu. Ich zdaniem system no fault nadal pozostanie nieskuteczny.
– Będzie to godna rozważenia propozycja tylko dla nielicznej grupy poszkodowanych i członków rodzin zmarłych pacjentów – mówi Jolanta Budzowska, radca prawny, reprezentująca poszkodowanych pacjentów.
Dziennikarka od 18 lat związana z Dziennikiem Gazetą Prawną. Specjalizuje się w tematyce rynku pracy, ochrony zdrowia, a także branży spożywczej, handlowej, turystycznej, czy TSL. Laureatka w konkursie Dziennikarz Medyczny Roku 2021 oraz wyróżniona przez TLP nagrodą „Skrzydła Transportu”. Z wykształcenia prawniczka.
