Skokowy wzrost liczby kupionej broni przez Polaków. Z czego wynika ten trend?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 marca 2024, 14:45
Skokowy wzrost liczby kupionej broni przez Polaków. Z czego wynika ten trend?
Skokowy wzrost liczby kupionej broni przez Polaków. Z czego wynika ten trend?/Shutterstock
Od inwazji Rosji na Ukrainę dwukrotnie wzrosła liczba udzielanych pozwoleń na broń. W zeszłym roku wydano ich niemal 41 tys., co daje w sumie niemal 324 tys. pozwoleń w Polsce. Jednocześnie przybywa też egzemplarzy broni w rękach osób z pozwoleniami. W 2023 r. dysponowali już ponad 843 tys. sztukami broni, czyli o 83 tys. więcej niż w 2022 r. i aż o 185  tys. w porównaniu z 2021 r. 

Skąd te wzrosty? - Powodem tych zmian jest nowelizacja ustawy o broni i amunicji z zeszłego roku, która pozwala funkcjonariuszom oraz żołnierzom starać się o broń do ochrony osobistej, osób i mienia. Ma się to przyczynić m.in. do wzmocnienia potencjału obronnego Polski – zauważa Marian Ślimak, dyrektor zarządzający w spółce Milisystem SA.

Potwierdzają to dane policyjne, z których wynika, że liczba pozwoleń na tego rodzaju broń odnotowała w ubiegłym roku największy wzrost. W przypadku broni osobistej, na którą do 2022 r. było wydawane średnio ponad 100 pozwoleń w skali roku, w 2023 r. wydano ich już ponad 6,2 tys. Jeśli chodzi o broń do ochrony osób i mienia, to liczba pozwoleń zwiększyła się z 1 w 2022 r. do 756 w 2023 r. Ale nie tylko po taką broń Polacy sięgają częściej. 

Spadek pozwoleń na broń sportową i kolekcjonerską

Nowe przepisy spowodowały z drugiej strony spadek pozwoleń na broń sportową i kolekcjonerską. Nastąpiła bowiem migracja pomiędzy kategoriami pozwoleń na broń, bo coś bardzo pożądanego stało się bardzo łatwe do pozyskania ze względu na zmianę otoczenia prawnego.

- Większość osób do zmiany w ustawie nie mogła otrzymać broni do ochrony osobistej. Było to na rynku pozwoleń najbardziej pożądane i "ekskluzywne" pozwolenie, gdyż tylko nieliczni je posiadali, a uprawniało ono do możliwości noszenia jej na co dzień i ewentualnego wykorzystania w określonych sytuacjach. Nie mogli jej otrzymać, bo nie spełniali wymogów, wśród których była przesłanka zagrożenia życia i zdrowia. Dlatego najczęściej takie osoby starały się o broń kolekcjonerską lub sportową, na którą było najłatwiej otrzymać pozwolenie – wyjaśnia Marian Ślimak.

Wrosła też liczba pozwoleń na broń łowiecką i szkoleniową. W przypadku tej pierwszej to efekt zniesienia wymogu badań lekarskich. W przypadku broni szkoleniowej, wzrost może być spowodowany większym zapotrzebowaniem na usługi szkoleniowe w tym obszarze. By otrzymać takie pozwolenie trzeba mieć bowiem zarejestrowaną działalność szkoleniową.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Tematy: Brońprawo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj