Nikt nie przewidywał ruchu o takiej skali

Przed decyzją sugerowaliśmy, że choć pierwsza obniżka stóp w Polsce zbliża się wielkimi krokami, nie mamy mocnego przekonania, czy RPP zdecyduje się na taki ruch już we wrześniu. Konsensus ekonomiczny zakładał cięcie, ale nie był mocny. Wyraźniej przekonany o obniżce był rynek, nikt jednak nie przewidywał ruchu o takiej skali.

Decyzja ta jest bardzo kontrowersyjna. Uzasadnienie dla jakiejkolwiek obniżki stóp na tym etapie nie było mocne, natomiast obniżenie stóp o 75 pb. budzi zdumienie. Warto również wspomnieć, że obniżka jest silniejsza, niż sugerował w lipcu prezes Glapiński (wskazywał na możliwość cięcia o 25 pb.), a dodatkowo nastąpiła przy niespełnieniu jednego z warunków, jakie wyznaczył (inflacja nie spadła do poziomu jednocyfrowego).

Reklama

W komunikacie Rada zwraca uwagę na pogorszenie sytuacji ekonomicznej i otoczenia zewnętrznego oraz wylicza argumenty za spadkiem presji cenowej. Zgodnie z interpretacją Rady „dane wskazują na mniejszą od wcześniejszych oczekiwań presję popytową”, co ma pomóc inflacji szybciej zejść do celu banku. Dodatkowo decydenci wskazali na „opóźnienia, z jakimi decyzje w zakresie polityki pieniężnej wpływają na gospodarkę”. Co istotne, komunikat nie zawiera żadnych jakkolwiek istotnych sugestii dotyczących przyszłości. Tym samym ciężar wyjaśnienia decyzji i zarysowania dalszych kroków spoczywa na mającym jutro konferencję prasową prezesie Glapińskim.

Sytuacja złotego – co dalej?

W ostatnich dniach złotego charakteryzowała słabość. Waluta – podobnie jak inne w regionie – zmagała się z presją z tytułu gorszych globalnych nastrojów, w tym szczególnie z tytułu pesymizmu względem perspektyw gospodarczych strefy euro. Dziś rano kurs EUR/PLN przebił poziom 4,50, co wydarzyło się po raz pierwszy od lipca. RPP dołożyła jednak swoje trzy grosze do tego osłabienia – a raczej 6-7 groszy, bo o tyle po decyzji wzrósł kurs EUR/PLN. Obecnie wynosi on 4,57. Wyższy niż dziś ostatni raz był w maju.

Obecnie kluczowe pytanie brzmi: co dalej? Czy wrześniowa decyzja to tzw. front-loading, czyli postawienie ciężaru obniżek na początku tej drogi, czy jednak oznaka, że w średnim terminie stopy spadną mocniej, niż wydawało się wcześniej? Choć obecnie bardziej racjonalne wydaje się to pierwsze, dzisiejsza decyzja udowodniła, że RPP nie boi się zaskakiwać. Bez wątpienia stanowi to ryzyko dla naszych prognoz, zakładających umocnienie polskiej waluty.

Autor: Roman Ziruk – starszy analityk Ebury