Nowy zakaz na stacjach benzynowych? Burzliwe reakcje na propozycję zmiany przepisów

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
19 kwietnia 2024, 10:45
Obiecywali tańsze paliwo. Minister się tłumaczy
Będzie nowy zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych?/Agencja Gazeta
Ministerstwo Zdrowia pracuje nad projektem zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych. Rozważane jest również ograniczenie reklam piwa. Wszystko w celu zmniejszenia spożycia alkoholu przez Polaków. O pracach nad zmianami opowiedziała w Radiu Zet minister zdrowia Izabela Leszczyna.

Zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych?

W programie "Gość Radia Zet" minister zdrowia Izabela Leszczyna zapowiedziała, że w jej resorcie trwają prace nad projektem zakazującym sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych. Ponadto ograniczone mają zostać reklamy piwa. 

Minister zaznaczyła, że wspomniane prace są obecnie – na prośbę premiera Donalda Tuska – na etapie analiz. Przyznała też, że do wprowadzenia zmian wymagana jest jeszcze zgoda partii koalicyjnych. Projekt jest efektem prowadzonych w Ministerstwie Zdrowia prac nad tym, jak można ograniczyć dostępność alkoholu.

– Uważam, że alkohol w ogóle nie powinien być sprzedawany na stacji benzynowej. Będę przekonywała do tego kolegów i koleżanki z rządu. Skutki leczenia osób, które nadużywają alkoholu, obciążają wszystkich podatników – dodała szefowa Ministerstwa Zdrowia.

Sprzedaż alkoholu na stacjach benzynowych oraz reklamy piwa. Jak obecnie wygląda sytuacja?

Zgodnie z przepisami obecnie w naszym kraju alkohol jest sprzedawany na stacjach benzynowych. Można tam kupić zarówno piwo, jak i alkohol wysokoprocentowy. Zakupy tych produktów możliwe są przez cały tydzień – w tym również w niedziele niehandlowe.  

Natomiast reklamy napojów alkoholowych możliwe są jedynie w przypadku piwa. Obowiązuje tu jednak ograniczenie, w wyniku którego ich emisja możliwa jest dopiero od godziny 20. Wspomniane zmiany dotyczące tych reklam miałyby polegać na przesunięciu godziny rozpoczęcia ich emitowania dopiero na godzinę 22. W Senacie została złożona w tej sprawie petycja.

Reakcje na projekt zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych

Zapowiedź minister zdrowia dotycząca planów wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych wywołała szeroką dyskusję. Większość komentujących popiera pomysł, o którym wspomniała Izabela Leszczyna. Pojawiają się jednak również głosy sprzeciwu. 

Projekt nowego zakazu sprzedaży alkoholu poparł były premier Mateusz Morawiecki: – Jestem za tym, aby jak najbardziej ograniczać spożycie alkoholu i taka rzecz może do tego doprowadzić – przyznał 18 kwietnia w czasie konferencji prasowej Zespołu Pracy dla Polski w Gliwicach.

Pozytywnie o pomyśle minister zdrowia wypowiedział się również na platformie X Dominik Lewandowski – wiceprezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych: "Wycofywanie alkoholu ze stacji benzynowych jest europejskim trendem za którym powinniśmy podążać. Co więcej z badań wynika, że jest poparcie społeczne dla takich zmian".

Wspomniana wypowiedź była jedną z wielu reakcji na wpis posła klubu PiS Marcina Warchoła (Suwerenna Polska), który był ministrem sprawiedliwości w dwutygodniowym rządzie Mateusza Morawieckiego. W odpowiedzi na zapowiedź minister zdrowia dotyczącą planów wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych napisał na platformie X: "Wiecie, że uśmiechnięta Polska zakaże sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych? No to już wiecie".

Jego wpis wywołał wiele negatywnych komentarzy. 

Działacz społeczny Jan Śpiewak w odpowiedzi napisał: "Pan jako wierzący katolik chyba jest za ograniczeniem dostępu do alkoholu zgodnie z naukami kościoła? Plus jako wiceminister sprawiedliwości wie doskonale Pan, że alkohol to główny czynnik kryminogenny. Czy włamał się Panu ktoś na konto?".

Wpis Marcina Warchoła skrytykował również jezuita Grzegorz Kramer: "A wie Pan, że stacja benzynowa, jak sama nazwa wskazuje jest do sprzedaży benzyny? A wie Pan, ilu ludzi ginie przez pijanych kierowców? A wie Pan, że czym mniej alkoholu, tym więcej uśmiechniętych dzieci? Jakoś Pan da radę, da się. Serio". 

Zakaz sprzedaży alkoholu: Gdzie i w jakich godzinach już obowiązuje?

W 2018 roku znowelizowano ustawę o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Zgodnie z art. 12 par. 4 tej ustawy: "Rada gminy może ustalić, w drodze uchwały, dla terenu gminy lub wskazanych jednostek pomocniczych gminy, ograniczenia w godzinach nocnej sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży. Ograniczenia mogą dotyczyć sprzedaży prowadzonej między godziną 22:00 a 6:00". Na tej podstawie władze samorządowe zyskały możliwość wprowadzania nocnej prohibicji, na co zdecydowała się już część z nich.

Jak podaje serwis dlahandlu.pl w sierpniu 2023 roku Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom dokonało analizy uchwał znajdujących się w Dziennikach Wojewódzkich, a dotyczących wprowadzania nocnej prohibicji. Na tej podstawie stwierdzono, że od 2018 roku, czyli od czasu znowelizowania ustawy, do sierpnia 2023 roku 170 gmin w naszym kraju wprowadziło nocny zakaz sprzedaży alkoholu, przy czym w 15 z nich uchwały zostały uchylone. Oznacza to, że w latach 2018-2023 ok. 6,8 proc. polskich gmin uchwaliło przepisy dotyczące wprowadzenia nocnej prohibicji.

Wśród miast, w których obowiązuje zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych, są m.in. Katowice, Kraków, Piotrków Trybunalski, Poznań, Sopot, Wrocław, Zakopane. W wielu z nich prohibicja dotyczy jedynie wybranych dzielnic.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj