Przy każdej zmianie rządów pojawiają się artyści, korzystający z "politycznych pleców" [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
10 stycznia 2021, 07:51
Hanna Wróblewska historyczka sztuki, kuratorka, dyrektor Zachęty – Narodowej Galerii Sztuki od 2010 r.
<p>Hanna Wróblewska historyczka sztuki, kuratorka, dyrektor Zachęty – Narodowej Galerii Sztuki od 2010 r.</p>/Dziennik Gazeta Prawna
Przy każdej zmianie rządów pojawiają się ci sami artyści, którzy próbują z nowym ministrem kultury coś załatwić i wejść oficjalnie ze swą wystawą czy projektem. Ostatnio na „politycznych plecach” próbował tu wjechać artysta, który jeszcze niedawno chwalił się tym, że podarował swoje obrazy Aleksandrowi Kwaśniewskiemu - mówi w wywiadzie Hanna Wróblewska, historyczka sztuki, kuratorka, dyrektor Zachęty – Narodowej Galerii Sztuki od 2010 r.

Z Hanną Wróblewską rozmawia Magdalena Rigamonti

Błyskawica tam jest, tam w kącie.

Na ścianie tymczasowej.

Eksponat?

Nie. Namalowana nielegalnie.

Kto namalował?

Nie wiem.

Ale przymyka pani na to oko.

Ściana jest do rozbiórki.

Pani dyrektor...

W Polsce nie ma żadnych ograniczeń, jeśli chodzi o wypowiedź artystyczną.

To jest wypowiedź polityczna.

Artystyczna często jest też polityczna. Jednak to nie jest część żadnej naszej wystawy.

Tylko poparcie Zachęty dla Strajku Kobiet?

Wszyscy tu w Zachęcie jesteśmy wolnymi ludźmi. A artyści? Artyści robią rzeczy krytyczne, nie tylko w stosunku do instytucji kultury, lecz także w stosunku do instytucji finansowych, państwa, władzy, partii. I nie spotykają ich tu żadne restrykcje, blokady, wszystko idzie swoim rytmem.

Jeszcze.

Jeszcze?

Polityka i sztuka to teraz bardzo bliskie rejony.

Nigdy nie były dalekie. Nasza polityka kulturalna to 160 lat Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych. I to jest coś.

Ale ja nie o to pytam.

A o co? Pracuję tu już 30 lat, więc z różnych stanowisk mogłam obserwować różne...

Polityczne naciski?

Różne rodzaje politycznej koegzystencji z organizatorem.

Organizator to Piotr Gliński, minister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu.

W ostatnich latach tak, wcześniej byli inni organizatorzy.

Właściciele chyba?

Naszym właścicielem jest społeczeństwo.

Sądząc po wyborach ostatnich lat, to w większości konserwatywne społeczeństwo, natomiast artyści mają serce po lewej stronie.

Nie wszyscy.

Z 90 proc. pewnie.

W zeszłym roku dołączono do grupy ekspertów oceniających projekty starające się o ministerialne granty młodego rzeźbiarza, artystę utożsamianego z prawą stroną. Nie protestowałam, uznałam, że jego perspektywa może być bardzo ciekawa. Wydaje mi, że każdy, kto dołącza do grona ekspertów z tej prawej strony, na początku jest nabuzowany. Uważa, że teraz wszystko zmieni, że nie będą punktowani tylko ci wstrętni lewaccy artyści. I szybko się rozczarowuje, bo prawackich prawie nie ma, a jak są, to ze słabymi, nieciekawymi projektami. I jest zawód, bo spodziewane było dużo dobrej konserwatywnej, żeby nie powiedzieć prawicowej sztuki, w domyśle dotychczas odrzucanej. Oczywiście są wybitni artyści, którzy nie podzielają przekonań tych 90 proc. Garstka, ale są. I to nie tak, że wszystkich odpytuję, za kim jest czy kogo popiera. I nikt nie wypełnia ankiety politycznej, kiedy bierze udział w wystawie w Zachęcie. Nie wiem jednak, ilu tak naprawdę jest artystów konserwatywnych z przekonania, a ilu takich, którzy przez lata czuli się odrzuceni i ostatnio zobaczyli swoją szansę. Nie będę rzucać nazwiskami, powiem tylko, że przy każdej zmianie rządów pojawiają się ci sami artyści, którzy próbują z nowym ministrem kultury coś załatwić i wejść oficjalnie ze swą wystawą czy projektem.

I od ministra Zdrojewskiego przychodzili, i od minister Omilanowskiej przychodzili, i od ministra Glińskiego przychodzą?

I od prezydenta Komorowskiego, od prezydenta Kwaśniewskiego przychodzili. Oczywiście nigdy za tym nie szły jakieś oficjalne dokumenty czy ....

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj