Dlaczego naprawa pralki często się nie opłaca? Producenci to "utrudniają"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 lutego 2024, 08:09
pralka
Pralki/Shutterstock
 Niedawno kupiona i już się zepsuła? Badanie przeprowadzone wśród niemieckich producentów pokazuje, że naprawa pralki to trudne i kosztowne wyzwanie.

Komisja Europejska już w 2021 roku za pomocą wytycznych ws. eco-designu chciała przyczynić się do tego, by niektóre urządzenia były częściej naprawiane niż wymieniane na nowe modele. 

Jak wygląda obecnie sytuacja na rynku wśród producentów pralek? Odpowiedź na to pytanie można znaleźć w wynikach badania, które przeprowadziła Federacja Niemieckich Organizacji Konsumenckich (VZBV).

Drogie części, które trudno znaleźć

W badaniu VZBV w jesiennym sezonie 2023 r. pod lupę wzięto dziesięć pralek (najlepiej sprzedających się marek). Sprawdzono m.in.: dostępność, ceny części zamiennych, czas dostawy oraz instrukcje ws. naprawy.

Okazuje się, że producenci „utrudniają” klientom naprawę pralek. W niektórych przypadkach brakuje „jasnych wskazówek",  6 na 10 producentów nie dostarczyło instrukcji, „które mają pomóc konsumentom w samodzielnej naprawie”.

Ponadto części zamienne są trudne do znalezienia, a ich cena bywa bardzo wysoka. Dla przykładu: u jednej z marek pojemnik na detergenty kosztował 5,95 euro, z kolei u innych cena wyniosła nawet 72,60 euro. Koszt uszczelki waha się od 38,88 euro do 118,43 euro.

 Wyniki badania sugerują, że obecne warunki „mogą zniechęcać” klientów do naprawy pralek. A to powoduje, że są częściej zmuszeni do zakupu nowych sprzętów.

Naprawa musi być opłacalna

„Aby wyjść ze +społeczeństwa jednorazowego+, naprawa musi być również opłacalna dla klientów” – mówi Marion Jungbluth, kierownik zespołu ds. mobilności i podróży w VZBV. „Jeśli części zamienne są zbyt drogie, to zniechęca  klientów do naprawy" – ocenia Jungbluth. „Uczciwe ceny wspierają zrównoważoną kulturę naprawy” – dodaje.

Wyniki badania pokazują, że ceny części zamiennych (w przypadku porównywanych modeli) mogły się różnić nawet 12-krotnie. „Wspomniane różnice cen są trudne do wytłumaczenia. Rozwiązaniem mogłoby być wprowadzenie indeksu napraw, który uwzględniałby również ceny części zamiennych. Dzięki temu klienci byliby w stanie rozpoznać przed zakupem produkt, który jest łatwy i niedrogi w naprawie” – podkreśla Jungbluth.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj