We wtorek ogłoszono wyniki badań PISA 2025, które pokazuje poziom i zróżnicowanie umiejętności piętnastolatków rozwijanych w trakcie edukacji szkolnej i poza szkołą. Najwyższe wyniki na świecie, podobnie jak w poprzednich edycjach, uzyskali uczniowie z krajów i regionów Azji. Polscy uczniowie znaleźli się w czołówce europejskiej. Jednym z badanych obszarów było cyfrowe środowisko edukacyjne.
Powszechny dostęp do internetu i urządzeń cyfrowych
Jak wynika z badania, wśród piętnastolatków z krajów UE i krajów OECD nieposiadanie telefonu z dostępem do internetu zdarza się incydentalnie, dotyczy to także Polski. Brak smartfona deklaruje mniej niż 1 na 100 polskich uczniów, a aż 98 proc. zadeklarowało, że posiada również dostęp do Wi-Fi poza telefonem.
Jednocześnie nadal da się wskazać na mapie Polski obszary z utrudnionym dostępem do internetu o przepustowości pozwalającej na w pełni skuteczne jego wykorzystanie w pracy, w nauce czy w czasie wolnym. Wskazują na to m.in. dane resortu cyfryzacji oraz UKE.
Wśród piętnastolatków w Polsce jedynie 5 proc. wskazuje, że nie ma laptopa w domu. W domach blisko 60 proc. badanych znajduje się 1 lub 2 takie urządzenia, a w przypadku nieco ponad 1/3 deklarowana liczba laptopów to 3 lub więcej. Komputer stacjonarny znajduje się na wyposażeniu w domach 2/3 nastolatków. Podobnie wygląda to w odniesieniu do tabletów – wymienia w publikacji IBE, który był odpowiedzialny za przeprowadzenie badania na terenie Polski.
Odsetek uczniów, którzy deklarują nieposiadanie w domu żadnego z trzech sprzętów (komputera, laptopa i tabletu), wynosi nieco ponad 1 proc. Dostęp uczniów do komputerów i laptopów jest w Polsce podobny jak średnio w krajach UE. Natomiast niższe jest wyposażenie uczniów w tablety. W Polsce 63 proc. uczniów deklaruje, że ma w domu tablet, a średnio w krajach UE to 74 proc. Wśród krajów UE najczęściej posiadanie tabletu w domu deklarują uczniowie w Luksemburgu (93 proc.), Niemczech i Danii (odsetki rzędu 90 proc.).
Do czego nastolatki używają urządzeń cyfrowych?
Jak pokazują wynika badania, poza szkołą zdecydowanie najczęściej używanym urządzeniem jest smartfon (80 proc. wskazań „codziennie lub prawie codziennie” oraz „kilka razy dziennie”), rzadziej – komputer stacjonarny lub laptop (54 proc.), a najrzadziej – tablet lub czytnik e-booków (26 proc.). - Poza szkołą piętnastolatkowie w Polsce zdecydowanie częściej używają urządzeń cyfrowych do spędzania czasu wolnego niż do nauki – zauważa IBE.
Jednocześnie, chociaż widoczny jest wzrost odsetka uczniów deklarujących używanie urządzeń cyfrowych do spędzania czasu wolnego przed szkołą i po szkole przez nie więcej niż 3 godziny, to zauważono spadek odsetka tych, którzy korzystają powyżej 3 godzin.
Deklaracje polskich piętnastolatków wskazują, że znacznie częściej używają oni urządzeń cyfrowych – zarówno do nauki, jak i do spędzania czasu wolnego – niż średnio uczniowie w krajach UE, OECD.
Co z komputerami i wyposażeniem w szkole? Wśród zarzutów szybkość szkolnego internetu
Nieco ponad 60 proc. uczniów jest zdania, że w szkole jest wystarczająco dużo urządzeń z dostępem do internetu i że urządzenia te działają prawidłowo. Nieco mniej, bo 55 proc., zgodziło się ze stwierdzeniem, że zasobów cyfrowych jest na tyle dużo, że wystarczy ich dla każdego ucznia.
Elementami ocenianymi najgorzej są szybkość szkolnego internetu (46 proc. odpowiedzi pozytywnych) i jego stabilność (43 proc.). Również niecałe 60 proc. piętnastolatków w Polsce ocenia, że nauczyciele w ich szkole mają kompetencje niezbędne do wykorzystywania urządzeń cyfrowych na lekcjach.
Polska znajduje się wśród krajów, w których uczniowie najsłabiej oceniają dostępność zasobów cyfrowych – zdecydowanie poniżej średniej zarówno dla UE, jak i dla OECD. Istotnie niższy wynik uzyskał tylko jeden kraj spośród wszystkich uczestniczących w tej części badania (Maroko) – wskazał IBE.
23 proc. uczniów deklaruje całkowity brak wykorzystania zasobów cyfrowych na lekcjach
Piętnastolatkowie w Polsce deklarują rzadsze korzystanie z urządzeń cyfrowych do nauki w czasie lekcji niż średnio uczniowie w krajach UE, OECD i wszystkich krajach biorących udział w PISA 2025. W Polsce aż 23 proc. piętnastolatków zadeklarowało całkowity brak wykorzystania zasobów cyfrowych na lekcjach, a aż 42 proc. uczniów wskazywało, że zajmuje to średnio mniej niż godzinę dziennie.
W Polsce narzędzia cyfrowe na lekcjach służą przede wszystkim do pozyskiwania, oceniania i przetwarzania informacji. Najpopularniejszą aktywnością jest wyszukiwanie treści w internecie – regularne (często lub bardzo często) wykonywanie tego zadania deklaruje połowa piętnastolatków. Co trzeci uczeń wskazuje, że regularnie ocenia jakość informacji wyszukanych w internecie lub analizuje materiały generowane przez sztuczną inteligencję (choć w przypadku AI aż 37 proc. deklaruje, że nie robi tego nigdy lub prawie nigdy). Uczniowie wskazują także na regularne tworzenie prezentacji multimedialnych, korzystanie z edytorów tekstu oraz cyfrowych gier edukacyjnych w trakcie lekcji.
Wykorzystanie technologii na lekcjach jest znacznie rzadsze przy zadaniach wymagających pracy specjalistycznej lub twórczej. Blisko połowa uczniów deklaruje, że nigdy lub prawie nigdy nie używa programów do gromadzenia i zapisywania danych (48 proc.) ani nie rozwiązuje online zadań z biologii, chemii lub fizyki (49 proc.). Co więcej, 60–70 proc. uczniów wskazało, że nigdy lub prawie nigdy nie tworzy programów komputerowych, makr lub aplikacji, nie współtworzy dokumentów w chmurze, nie tworzy ani nie edytuje filmów, muzyki czy stron internetowych. Niewielkie jest też użycie nowoczesnego wyposażenia: ponad 70 proc. uczniów nigdy nie korzysta z okularów VR/AR ani nie programuje robotów.
