Z internetu korzysta dziś niemal 100% młodzieży w wieku 15–18 lat i ponad 85% dzieci w wieku 7–14 lat, a smartfon stał się dla nich naturalnym przedłużeniem ręki – korzysta z niego nawet do 96% najmłodszych użytkowników (dane z raportu Internet dzieci 2025). Aż 80% młodych ludzi deklaruje, że ma dostęp do sieci zawsze albo przez większość czasu, gdy go potrzebuje (EU Kids Online 2026). Życie online i offline zlało się w jedno, i to jest punkt wyjścia do każdej rozmowy o bezpieczeństwie.
Mit bariery wieku
Zacznijmy od obalenia wygodnego mitu: że regulaminy platform chronią dzieci przed zbyt wczesnym kontaktem z siecią społecznościową. Nic bardziej mylnego. Jak pokazuje raport Internet dzieci 2025, choć większość serwisów formalnie wymaga ukończenia 13 lat, w Polsce co trzecie dziecko w wieku 7–12 lat – to około 760 tysięcy osób – korzysta z TikToka, a blisko 900 tysięcy dzieci z tej grupy wiekowej ma konto na Messengerze. Platformy społecznościowe zarabiają na uwadze najmłodszych, a jednocześnie unikają odpowiedzialności za ich ochronę, powołując się na regulamin, który – przynajmniej na papierze – tych dzieci po prostu nie dotyczy, bo przecież formalnie dzieci tam nie ma.
Przemoc, która nie znika po zamknięciu laptopa
Jednym z najbardziej rozpowszechnionych i utrwalonych mitów o cyberprzemocy jest wyobrażenie anonimowego, nieznajomego sprawcy czyhającego gdzieś w sieci. Rzeczywistość, którą pokazuje raport RÓWIEŚNICY 2026 Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę – oparty na badaniu niemal 142 tysięcy uczniów polskich szkół – jest inna i trudniejsza: aż 87% uczniów doświadczyło w ostatnim roku przynajmniej jednej formy przemocy rówieśniczej, a 75% zetknęło się z co najmniej jedną formą cyberprzemocy. Co trzeci uczeń (31%) doświadczył bullyingu w kontakcie bezpośrednim, a co piąty (20%) – cyberbullyingu. Dane te potwierdzają, że cyberbullying to najczęściej nie nowe zjawisko, lecz przedłużenie konfliktu, który zaczął się na korytarzu szkolnym i przeniósł się do telefonu – gdzie trwa całą dobę, bez przerwy na dzwonek. Autorzy raportu podkreślają też, że doświadczanie i stosowanie przemocy często się nakładają: ponad połowa uczniów, którzy dręczyli innych, sama wcześniej padła ofiarą podobnych zachowań.
Architektura, która sama tworzy zagrożenie
Nie wszystkie ryzyka biorą się z działań innych ludzi. Część jest wpisana w samą konstrukcję platform. Jak wskazują raporty Internet dzieci 2025 oraz EU Kids Online 2026, algorytmy rekomendacji potrafią wciągnąć użytkownika w tak zwany syndrom króliczej nory – dziecko szukające informacji o zdrowiu czy wyglądzie może w ciągu kilku kliknięć trafić na treści promujące zaburzenia odżywiania albo romantyzujące myśli samobójcze. Niepokojące są też dane z raportu Internet dzieci 2025 o kontakcie z pornografią: średni wiek pierwszego zetknięcia się z takimi materiałami to obecnie 9–10 lat, a co czwarte dziecko w tym wieku ogląda je systematycznie. Od 2019 roku odnotowano też drastyczny, sięgający 1816%, wzrost liczby materiałów przedstawiających seksualne krzywdzenie dzieci w grupie wiekowej 7–10 lat. Z kolei badanie EU Kids Online 2026 pokazuje, że blisko dwie trzecie młodych ludzi zetknęło się w ostatnim roku z mową nienawiści, najczęściej przypadkowo i nieintencjonalnie.
Sztuczna inteligencja: nowy rozdział, ta sama luka kompetencyjna
Do tego wszystkiego dochodzi zupełnie nowy wymiar – generatywna sztuczna inteligencja. Według badania EU Kids Online 2026 już 80% młodych ludzi korzysta z narzędzi takich jak ChatGPT, głównie w celach szkolnych, a dziewczęta wyraźnie częściej niż chłopcy traktują AI jako swoiste wsparcie emocjonalne, powierzając mu swoje obawy i wątpliwości. Problem w tym, że biegłość w obsłudze urządzeń nie idzie w parze z rzeczywistą wiedzą o tym, jak działa sieć. Ten sam raport pokazuje, że aż dwie trzecie badanych ma niski poziom rozumienia mechanizmów algorytmicznych, profilowania danych czy tego, dlaczego akurat te, a nie inne treści trafiają na ich ekran. Młode pokolenie bywa nazywane "cyfrowymi tubylcami" – dane pokazują jednak, że tubylcy ci poruszają się po tym terenie znacznie mniej świadomie, niż mogłoby się wydawać.
Higiena cyfrowa, nie wojna z ekranem
W tym kontekście kluczowego znaczenia nabiera pojęcie higieny cyfrowej – zbioru zachowań chroniących zdrowie i dobrostan w kontakcie z technologią, zdefiniowane w raporcie Internet dzieci 2025. To nie jest wezwanie do odcięcia dzieci od internetu, lecz do świadomego z niego korzystania: dostosowania narzędzi do wieku, budowania zdrowych nawyków (odłożony przed snem telefon, unikanie bezmyślnego skrolowania) i rozumienia, jak ekran wpływa na samopoczucie. Dowody są tu jednoznaczne: same zakazy telefonów w szkołach, bez towarzyszącej im edukacji, nie poprawiają ani wyników w nauce, ani dobrostanu uczniów. Restrykcja bez zrozumienia nie uczy niczego poza omijaniem zakazu. Warto też podkreślić wnioski płynące z raportów: doświadczenie bullyingu i cyberbullyingu jest wyraźnie związane z pozytywnym klimatem szkoły oraz poziomem empatii uczniów – im lepsza atmosfera i wyższa empatia w klasie, tym niższa skala przemocy.
Właśnie dlatego coraz większego znaczenia nabierają systemowe, bezpłatne programy edukacyjne kierowane do szkół. Przykładem jest program Be.Net Fundacji Digital University – bezpłatna inicjatywa wspierająca szkoły i nauczycieli w prowadzeniu edukacji z zakresu higieny cyfrowej, cyberbezpieczeństwa oraz edukacji finansowej. Programy tego typu odpowiadają dokładnie na lukę, którą pokazują cytowane badania: nauczyciele, choć rzadko są pierwszym adresatem zwierzeń ucznia, mogą stać się kluczowym ogniwem profilaktyki, jeśli dostaną do ręki konkretne, sprawdzone narzędzia dydaktyczne.
Rekomendacje dla rodziców - w jaki sposób wspierać dzieci i dbać o ich bezpieczeństwo w sieci?
- Mediacja aktywna zamiast wyłącznie restrykcyjnej. Rozmowa, wspólne korzystanie z sieci i tłumaczenie znaczenia treści działają skuteczniej niż same zakazy i blokady techniczne. Relacja oparta na zaufaniu ułatwia dziecku zwrócenie się o pomoc, gdy naprawdę tego potrzebuje.
- Higiena cyfrowa i własny przykład. Odkładanie telefonu przed snem i podczas wspólnych posiłków powinny być obowiązkowe dla wszystkich domowników. Warto unikać zjawiska technoference – przerywania kontaktu z dzieckiem na rzecz smartfona, które osłabia więź.
- Ograniczenie sharentingu. Publikowanie wizerunku i danych dziecka bez jego zgody buduje niebezpieczny cyfrowy ślad już od najmłodszych lat.
- Edukacja w zakresie nowych zagrożeń. Sextortion, grooming czy mikropłatności w grach to zjawiska, których dynamika zmienia się szybciej niż wiedza dorosłych – warto ją regularnie aktualizować.
Rekomendacje dla szkół i nauczycieli
- Budowanie pozytywnego klimatu szkoły. Poczucie bezpieczeństwa i dobre relacje z nauczycielami to najsilniejszy czynnik chroniący przed bullyingiem i cyberbullyingiem.
- Jasne procedury zgłaszania przemocy. Dzieci muszą znać prostą ścieżkę pomocy – i widzieć, że zgłoszenie faktycznie coś zmienia.
- Edukacja medialna 2.0. Nauka krytycznego rozumienia algorytmów, weryfikacji informacji i etycznego korzystania z AI powinna wejść do programu na stałe – tu właśnie pomocne są programy takie jak Be.Net.
- Odwrót od nieskutecznych zakazów telefonów. Zakaz bez edukacji uczy tylko omijania zakazu – szkoła powinna uczyć mądrego korzystania z urządzeń, nie tylko ich chowania do szafki.
- Wsparcie grup szczególnego ryzyka. Uczniowie ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi oraz młodsi wymagają dodatkowej opieki i wolniejszego wprowadzania samodzielności online.
- Wzmacnianie empatii i kompetencji społecznych. Rozwijanie empatii i umiejętności regulacji emocji przekłada się bezpośrednio na mniejszą skalę agresji rówieśniczej – zarówno offline, jak i online.
Bezpieczeństwie dzieci w internecie. Wspólna odpowiedzialność
O bezpieczeństwie dzieci w internecie najczęściej mówi się w kontekście technologii, aplikacji i zagrożeń cyfrowych, zaś u podstaw większości zachowań młodych ludzi leżą uniwersalne mechanizmy społeczne. Potrzeba przynależności, akceptacji, uznania i budowania własnej tożsamości sprawia, że świat online staje się dla dzieci i nastolatków czymś znacznie więcej niż narzędziem komunikacji. Media społecznościowe oferują natychmiastową informację zwrotną, możliwość porównywania się z innymi oraz poczucie uczestnictwa w grupie, która w okresie dorastania staje się jednym z najważniejszych punktów odniesienia. Dlatego skuteczna ochrona dzieci w sieci nie może ograniczać się wyłącznie do technicznych zabezpieczeń, kontroli rodzicielskiej czy kolejnych regulacji. Cyberprzemoc, podatność na manipulację algorytmów, ryzykowne zachowania online czy nadmierne korzystanie z mediów społecznościowych są w dużej mierze odzwierciedleniem procesów zachodzących w relacjach społecznych. Kluczowe znaczenie mają więc nie tylko kompetencje cyfrowe, ale również rozwijanie empatii, umiejętności krytycznego myślenia oraz zdolności budowania zdrowych relacji. A ostatecznie najważniejszym czynnikiem chroniącym pozostaje relacja z zaufanym dorosłym. Dziecko, które czuje się wysłuchane, akceptowane i bezpieczne w domu oraz w szkole, ma większą szansę zwrócić się po pomoc w sytuacji zagrożenia i podejmować bardziej świadome decyzje w świecie cyfrowym. W erze sztucznej inteligencji i wszechobecnych algorytmów to właśnie jakość relacji międzyludzkich pozostaje jednym z najskuteczniejszych fundamentów bezpieczeństwa młodych ludzi.
Autorka: Elżbieta Wojciechowska – prezeska Fundacji Digital University, inicjatorka programu stypendialnego dla kobiet Uniwersytet Sukcesu oraz programu Be.Net, który dotarł do ponad 10 000 nauczycieli w całej Polsce.
Doktor nauk społecznych w dyscyplinie nauk o bezpieczeństwie, absolwentka Wojskowej Akademii Technicznej. Stopień doktora uzyskała na podstawie rozprawy pt. "Koncepcja systemu bezpieczeństwa socjalnego Polski z uwzględnieniem zjawiska prekariatu", poświęconej wyzwaniom współczesnej polityki społecznej i rynku pracy. Specjalizuje się w zagadnieniach dotyczących polityki rodzinnej, rynku pracy oraz systemu zabezpieczenia społecznego.
