Modele matematyczne uspokajają. Powrót dzieci do szkół nie nasili pandemii

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 stycznia 2021, 07:20
Powrot ksztalcenia stacjonarnego w klasach 1 - 3
<p>14.01.2021 Szczecin , ulica Jagiellonska , Szkola Podstawowa nr 47 im. Kornela Makuszynskiego . Powrot ksztalcenia stacjonarnego w klasach 1 - 3 - przygotowania do powrotu dzieci do szkoly . Fot. Cezary Aszkielowicz / Agencja Gazeta</p>/Agencja Gazeta
Może na miesiąc albo dwa – minister edukacji przyznaje, że nie wie, na jak długo dzieci wróciły do szkolnych ław

Wczoraj uczniowie klas I–III szkół podstawowych rozpoczęli naukę w tradycyjnej formie. Eksperci przygotowujący modele matematyczne analizujące rozwój epidemii nie spodziewają się, by spowodowało to znaczny wzrost zachorowań na koronawirusa, tak jak to miało miejsce we wrześniu.

– Wówczas poszły do szkoły wszystkie roczniki i mieliśmy jednocześnie otwarte restauracje, bary, całą gospodarkę. Dziś obostrzenia nadal działają, a powrót do szkół ma ograniczony charakter – podkreśla dr Franciszek Rakowski, współautor modelu epidemii z Uniwersytetu Warszawskiego.

Z przygotowanej przez jego zespół prognozy uwzględniającej powrót najmłodszych do szkół wynika, że pod koniec stycznia będzie wykrywanych ok. 2,5 tys. przypadków COVID-19 dziennie. W ostatnich dniach ta liczba spadła do 7 tys. Zagrożeniem może się jednak okazać brytyjska odmiana wirusa, która przez większą zaraźliwość stwarza ryzyko ponownego zwiększenia fali zachorowań.

W nadchodzących dwóch tygodniach rząd zmniejszy liczbę szczepionych osób z personelu medycznego do 120–140 tys. tygodniowo, zamiast planowanych 330 tys. To efekt zmniejszenia dostaw od firmy Pfizer – do połowy lutego będzie o 360 tys. dawek mniej, niż deklarowano.

Organizacje pacjentów apelują do Ministerstwa Zdrowia, by włączono ich podopiecznych do priorytetowych szczepień. Miałyby one dotyczyć głównie osób wentylowanych mechanicznie czy przebywających w opiece długoterminowej pielęgniarskiej w domach, a także ich opiekunów.

Nie lepiej szczepić tych, którzy chcą i kiedyś i tak dostaliby swoje dawki? Naprawdę lepiej wyrzucać szczepionki do „kosza”? – mówi w wywiadzie dla DGP dr Ewa Trzepla, odwołana na początku roku przez Radę Nadzorczą spółki Centrum Medyczne WUM ze stanowiska prezes zarządu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj