Uczniowie najstarszych klas podstawówek będą przechodzili przygotowanie do szkolenia strzeleckiego. To efekt zmiany podstawy programowej przedmiotu edukacja dla bezpieczeństwa. Samego strzelania będą się jednak uczyć dopiero w liceach, technikach i szkołach branżowych II stopnia. Ponieważ nie wszystkie szkoły dysponują odpowiednią bronią i strzelnicami, przewidziano dla nich dwuletni okres przejściowy. Do roku szkolnego 2024/2025 szkolenia odbędą się tylko tam, gdzie uda się je zorganizować.
Spytaliśmy samorządy, czy jako organy prowadzące szkoły są przygotowane na nowe wyzwanie. „W obliczu problemów z obsadzeniem stanowisk nauczycielskich, przy braku pomocy finansowej Ministerstwa Edukacji i Nauki w ich rozwiązaniu, miasto skupia się na zapewnieniu uczniom nieprzerwanego toku nauczania i opieki pedagogicznej, a nie realizowaniu kolejnych, nowych pomysłów ogłaszanych przez resort” – odpowiada Łódź. MEiN tymczasem akcentuje, że rozwój strzelnic jest możliwy dzięki wsparciu ministra obrony narodowej w ramach ogłaszanych od 2019 r. konkursów ofert „Strzelnica w powiecie”. „Daje to podstawę do twierdzenia, że liczba obiektów umożliwiających prowadzenie zajęć strzeleckich będzie dynamicznie wzrastała, stopniowo zaspokajając potrzeby szkół” – argumentuje resort edukacji. Spytaliśmy także MON, ile inwestycji udało się doprowadzić do końca. Czekamy na odpowiedź.
Reklama