„Te dwie tradycje są prawdziwą częścią naszego dziedzictwa, naszej tożsamości, częścią naszego folkloru. Chcemy mieć pewność, że zostaną zachowane” – napisała w oświadczeniu przedstawicielka władz Brukseli Ans Persoons. Jak dodała, „kiedy mowa o ochronie przeszłości, nie powinno chodzić tylko o (...) architekturę, ale także o nasze tradycje i kulturę”.
Dostępność edukacji, wolność słowa, solidarność społeczna i więzi międzypokoleniowe
Teatr kukiełkowy oraz dywan kwiatowy zostały już w 2018 r. i 2020 r. wpisane na brukselską listę dziedzictwa niematerialnego.
Brukselski teatr kukiełkowy wywodzi się z tradycji wędrownych teatrów karnawałowych, które podróżowały po Europie od czasów renesansu. Teatr ludowy czerpał z legend ludowych, opowieści rycerskich, oper, dzieł religijnych i historycznych. Tradycyjnie kukiełki poruszane są przez dobrze wyszkolony zespół lalkarzy, ukrytych za parawanem. Wprawienie lalek w ruch oraz nadanie ich gestom rytmu i precyzji wymaga sporego wysiłku.
„To sztuka promująca podstawowe wartości, takie jak dostępność edukacji, wolność słowa, solidarność społeczna i więzi międzypokoleniowe” – powiedział Nicolas Geal, dyrektor Teatru Królewskiego Toone, który jako jedyny w Brukseli regularnie wystawia tradycyjne przedstawienia kukiełkowe. Jego zdaniem wpis na listę UNESCO może uratować teatr kukiełkowy od zapomnienia.
Do stworzenia dywanu wykorzystanych zostanie około pół miliona kwiatów
Tradycja dywanów kwiatowych - układanych z żywych kwiatów na głównym placu miasta, Grand Place - powstała w XIV w. w krajach śródziemnomorskich. W Brukseli pierwszy dywan powstał w 1971 r., od tej pory instalacja pojawia się w historycznym centrum miasta co dwa lata. Układanie kwiatowego dywanu ma się odbyć w połowie sierpnia br.
Do stworzenia mierzącego 70 metrów na 24 metry dywanu wykorzystanych zostanie około pół miliona kwiatów, głównie begonii i dalii. Jak informują władze miasta, wydarzenie przyciąga do Brukseli każdorazowo około 200 tys. widzów.
Zgodnie z definicją UNESCO za niematerialne dziedzictwo kulturowe, zwane również żywym dziedzictwem kulturowym, uważa się „praktyki, wyrażenia, wiedzę i umiejętności, które społeczności, grupy, a czasem jednostki uznają za część swojego dziedzictwa kulturowego”. Do grupy tej zalicza się m.in. tradycje ustne, rytuały oraz tradycyjne rzemiosło.
Dziennikarka, publicystka, copywriterka, aktywistka na rzecz praw zwierząt. Skończyła filologię polską, kulturoznawstwo i gender studies. Publikowała m.in. w „Teatraliach”, „Dzienniku Teatralnym”, na Forsal.pl, w „Krytyce Politycznej”, Magazynie „Vege” i Magazynie „Neuropozytywni”.
