Punk rock wiecznie żywy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 lipca 2021, 19:44
festiwal, koncert, muzyka
<p>Punk rock jest wiecznie żywy</p>/ShutterStock
Pogłoski o śmierci punk rocka są stanowczo przesadzone, choć to muzyka młodych… 40 lat temu

Trudno ustalić etymologię słowa „punk”. Czy chodziło o prostytutkę z gregoriańskiej Anglii, o zbutwiałe drewno, a może jednak o kryminalistę lub kogoś słabego na duchu i zdrowiu, bo wszystkie te znaczenia można mu przypisać po angielsku. Najważniejsze, że zrobiło zawrotną karierę w muzyce rockowej, która wraz z nastaniem punku bardzo się zradykalizowała – stała się szybka, surowa i antysystemowa.

We Francji punk (zwany ironicznie „pinque”) grano już w 1973 r. W tym samym czasie w USA powstał nowojorski zespół Television, a w Anglii jeszcze pod koniec lat 60. formacja The Deviants dawała dźwiękowe spektakle z anarchistycznym zacięciem. Punk rock szybko dotarł również do Polski. Do Lubania, Brodnicy, Jarocina i Czymanowa pielgrzymowali fani w irokezach, glanach i pieszczochach. Dziś też jeżdżą na koncerty, chociaż mówi się, że punk rock umarł i nie żyje, bo tej muzyki nie ma komu i dla kogo grać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj