Musi być humanocentryczna i służyć ludziom. AI musi nauczyć się tańczyć z nami tango. Przykład? Gdy w ADDO AI robiliśmy projekt dla Dubaju, postawiono nam zadanie, wydawałoby się, idealne – ożywić integrację 50 rządowych agencji w celu umożliwienia dokonywania wszelkich opłat czy składania wniosków w jednym miejscu w sieci. Problem tkwił jednak w tym, że do momentu naszego pojawienia się w projekcie nikt nawet nie zapytał użytkowników końcowych o to, czego oczekują po tego typu usłudze. Efekt? Prawie nikt nie używał platformy. Zmieniliśmy to, robiąc pogłębione badania i dając użytkownikom możliwość indywidualnego doświadczenia przy wsparciu AI. Bo skoro Netflix, Amazon czy Google potrafią użyć AI do dopasowania się do indywidualnych potrzeb użytkowników, to dlaczego nie mają tego robić architekci czy urzędnicy?

>>> Polecamy: Czy „Człowiek Plus” to utopia? Transhumanizm może być kolejnym etapem ewolucji