Paraliż Google'a i Messengera pokazał, że nie możemy bez nich żyć

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 grudnia 2020, 07:55
Google
<p>Google</p>/ShutterStock
Niedawne problemy techniczne Messengera i Google’a wywołały chwilowy paraliż i pokazały, że cyfrowych usług nie da się zastąpić

Trwająca około godziny awaria zdołała pokrzyżować szyki firmom polegającym na usługach G Suite, a także uczelniom prowadzącym zajęcia z wykorzystaniem infrastruktury Google’a. „To nie zajęcia skończyły się wcześniej, lecz awaria usług Google’a” – informowała w czasie usterki Komisja Dydaktyki i Jakości Kształcenia Zarządu Samorządu Studentów UW na swoim profilu facebookowym. Część z placówek korzysta także z innych usług platformy – poczty, chmurowego dysku czy kalendarzy – te usługi również zostały czasowo zawieszone. Google poinformował, że doszło do wyłączenia systemu uwierzytelnienia, co było związane z problemem przydzielania zasobów serwera. W efekcie powstawały błędy w usługach wymagających zalogowania się. Firma zapewniła też, że nie był to wynik cyberataku i takie sytuacje nie będą już występować w przyszłości.

Więcej w eDGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj