Popyt na elektronikę w czasie pandemii wywindował ceny chipów komputerowych, których zaczęło brakować na rynku. Efektem tego był szybki wzrost wartości tajwańskiego eksportu. W zeszłym miesiącu eksport rósł w najszybszym tempie od 2017 roku.

„Spodziewamy się, że eksport będzie nadal dynamicznie rósł, wspierany przez globalne ożywienie, rosnący popyt na półprzewodniki i zwiększający się popyt na towary nietechniczne, takie jak chemikalia, tworzywa sztuczne i metale” - uważa Lloyd Chan, ekonomista z Oxford Economics Ltd. „Rosnące zamówienia na eksport elektroniki i globalny niedobór chipów wskazują na dalszy szybki wzrost w sektorze elektronicznym, a także w przemyśle odlewni (półprzewodników- przyp. red)”.

Tajwańscy eksporterzy wysłali w marcu komponenty elektroniczne, w tym półprzewodniki, o rekordowej wartości 13,5 mld USD. Głównymi ich odbiorcami były Chiny (wzrost o 36,3 proc.) i Stany Zjednoczone (wzrost o 34,7 proc.).

Pandemiczny popyt kontra ograniczona podaż

Największe firmy technologiczne na Tajwanie starają się nadążyć za stale rosnącym zagranicznym popytem. Największa firma na wyspie, Taiwan Semiconductor Manufacturing Co., odnotowała w marcu prawie 14 proc. wzrost sprzedaży, a jej przychody osiągnęły wartość 4,54 mld USD.

Informacje napływające z innych gospodarek regionu pokazują również, że rośnie popyt w USA i Europie. Eksport z Korei Południowej wzrósł w marcu o 16,6 proc. rok do roku, a styczniowe i lutowe dostawy z Chin w ujęciu dolarowym podniosły się łącznie o 60,6 proc.