Przyznam się. Tak, próbowałem wykorzystać najnowsze narzędzia sztucznej inteligencji (SI) w celu stworzenia krótkiego wstępu do niniejszego artykułu. Żeby ułatwić sobie pracę?
Nie do końca. Eksperckie „ochy i achy” nad możliwościami ChatGPT sprawiły, że chciałem zweryfikować ich zasadność. Jednak – co za ulga – propozycje SI były sztampowe i bez polotu. Idę o zakład, że nie przyciągnęłyby niczyjej uwagi.
Czy to znaczy, że utrzymam się w swoim publicystycznym fachu? Może tak, a może – powie pesymista – po prostu zadawałeś czatowi niewłaściwe pytania. Wielu ekspertów twierdzi, że dziś najcenniejszą kompetencją na rynku jest umiejętność nakierowywania SI na odpowiednie tropy – wskaż jej cel, zadaj pytanie we właściwy sposób, a otrzymasz wynik, o którym nie śniło się filozofom. Pracodawcy już teraz – także w Polsce – rekrutują takie osoby.
To jednak, szanowny pesymisto, nie świadczy o tym, że SI zabierze nam pracę. Przeciwnie – raczej o tym, że na rynku pracy pojawiła się nowa, związana z nią profesja. To chyba dobra wiadomość? Boimy się SI z niewłaściwych powodów.
Cały artykuł przeczytasz w weekendowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej" i na eGDP.
Autor jest wiceprezesem Warsaw Enterprise Institute
Publicysta ekonomiczny Dziennika Gazety Prawnej, wiceprezes Warsaw Enterprise Institute, absolwent filozofii na Uniwersytecie Warszawskim oraz Podyplomowego Studium Systemu Finansowego i Polityki Monetarnej PAN. W przeszłości jego artykuły ukazywały się na łamach tygodników „Wprost” oraz „Newsweek”. Zdobywca wyróżnienia w XV edycji konkursu im. Władysława Grabskiego za pracę z dziedziny polityki pieniężnej. W 2017 r. został laureatem Nagrody Centrum im. Adama Smitha im. Krzysztofa Dzierżawskiego za „promowanie wolności i zdrowego rozsądku.” Poza pracą dziennikarską, jest także wokalistą heavymetalowego zespołu Scream Maker, z którym wydał 5 płyt i zagrał ponad 400 koncertów, w tym 6 tras w Chinach.
