Frontalny atak omikrona jest nieunikniony w Polsce? Dominacja nowego wariantu w USA sugeruje, że tak

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 stycznia 2022, 12:37
Koronawirus w Ameryce
<p>Koronawirus w Ameryce</p>/Shutterstock
W Polsce czwarta fala pandemii jeszcze na dobre nie wygasła, a już szykuje się kolejny atak wirusa, tym razem w wersji omikron. Czy jest się czego obawiać? Co nas może czekać i jak bardzo agresywna jest nowa mutacja koronawirusa? Można to zaobserwować na bazie danych z USA.

W czasie gdy Stany Zjednoczone szykowały się do nadchodzącego sezonu świątecznego, Centra Kontroli i Prewencji Chorób podzieliły się niepokojącymi danymi. Według szacunków w tygodniu kończącym się 18 grudnia wariant omikron dominował już w Stanach Zjednoczonych, odpowiadając za 73 procent nowych infekcji.

Omicron w USA
Omicron w USA

Na koniec roku omikron był już praktycznie jedynym wariantem odpowiedzialnym za zakażenia w USA. Agencja Bloomberg podała, że omikron stanowił 95 proc. wszystkich zsekwencjonowanych przypadków Covid-19 w Stanach Zjednoczonych w tygodniu kończącym się 1 stycznia, w porównaniu ze skorygowanymi 77 proc. w poprzednim tygodniu, zgodnie z modelem opracowanym przez Centers for Disease Control and Prevention. 

Wysoce zakaźny wariant omikron powoduje, że przypadki Covid-19 podwajają się co 1,5 do 3 dni w regionach z transmisją poza społecznością, podała w zeszłym tygodniu Światowa Organizacja Zdrowia. Nowy wariant, który został po raz pierwszy zgłoszony do WHO z Republiki Południowej Afryki 24 listopada, wydaje się być zdolny do uniknięcia odpowiedzi immunologicznej wywołanej infekcją lub dwudawkowym szczepieniem. Wykazano jednak, że dawki przypominające zapewniają dobrą ochronę przed infekcjami i ciężkimi chorobami.

I chociaż niektóre dane z Republiki Południowej Afryki sugerują, że wariant omikron może powodować lżejsze przejście choroby niż wariant delta, eksperci ds. zdrowia są nieugięci, że takie wnioski są przedwczesne i nie można ich przenieść do innych krajów, z których każdy ma inny zestaw zmiennych. Nawet jeśli okaże się, że omikron jest nieco mniej dotkliwy niż wariant delta, jego wykładniczy rozrzut nadal stanowi ogromne zagrożenie, ponieważ prawie na pewno przytłoczy systemy opieki zdrowotnej, jeśli nie zostanie odpowiednio ograniczony. Jak wielokrotnie podkreślali eksperci, nieco mniej niebezpieczny wariant wirusa, który jest znacznie bardziej zaraźliwy, spowoduje więcej szkód niż niebezpieczny wirus, który nie rozprzestrzenia się tak szybko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Statista.com
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj