Ministerstwo Zdrowia spodziewa się, że szczyt letniej fali COVID-19 nastąpi w połowie przyszłego miesiąca. W ostatnich dniach mamy do czynienia z poziomem infekcji na poziomie około 3 tys.

Reklama

Wzrosty z tygodnia na tydzień są dynamiczne, do nawet 80 proc. - mówił pod koniec lipca Adam Niedzielski. - Szczyt letniej fali może nastąpić w okolicach połowy lub drugiej połowy sierpnia i poziom, którego się spodziewamy to około 8-10 tysięcy zakażeń - kontynuował. "Zgodnie z prognozami, które tutaj opracowujemy w ministerstwie, szacujemy, że szczyt tej fali letniej może nastąpić mniej więcej w granicach połowy czy nawet drugiej połowy sierpnia i ten poziom, którego się spodziewamy jako najbardziej prawdopodobnego, to jest liczba zakażeń wynosząca 8-10 tys." - powiedział Niedzielski.

Dlatego od piątku 22 lipca MZ dopuszcza szczepienia drugą dawką przypominającą dla osób od 60. roku do 79. roku życia, a także osób powyżej 12. roku życia z obniżoną odpornością. Od 16 września rząd wprowadza także szczepienie drugą dawką przypominającą dla osób powyżej 12 lat, które przyjęły podstawowy schemat szczepienia i pierwszy booster. Na razie podawana będzie tylko dawka szczepionki w wersji BA.1

Będzie coraz więcej przypadków

Liczba nowych przypadków zakażenia COVID-19 może sięgać 7 tys. dziennie podczas wakacji, ale to nie powód, by zmieniać politykę testowania czy podejmować jakieś inne działania, jak np. tworzenie specjalnych oddziałów szpitalnych dla pacjentów z koronawirusem, oceniał minister zdrowia Adam Niedzielski.

Wcześniej Niedzielski podkreślił, że wzrost liczby hospitalizacji (przed tygodniem w szpitalach przebywało 694 pacjentów z COVID-19) nie oznacza, że pacjenci którzy trafiają do szpitali są w ciężkim stanie, ale dlatego, że stosowanie jednego z leków przeciw COVID wymaga podawania go w warunkach szpitalnych. Obecnie w szpitalach przebywa 1 158 osób; podłączonych do respiratora jest 20 pacjentów.

Zdaniem Niedzielskiego "w najbliższym czasie należy spodziewać się, że liczba zakażeń będzie systematycznie rosła".

Tygodniowa liczba zakażeń w dół o 0,8 proc.

W ostatnim tygodniu (w okresie od 17 do 23 listopada 2022 r.) 2 384 (w tym 487 ponownych zakażeń) potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (294), śląskiego (268), dolnośląskiego (249), małopolskiego (192), wielkopolskiego (184), lubelskiego (146), zachodniopomorskiego (146), łódzkiego (144), pomorskiego (139), kujawsko-pomorskiego (122), opolskiego (97), warmińsko-mazurskiego (82), podlaskiego (81), podkarpackiego (78), lubuskiego (59), świętokrzyskiego (48). 55 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

W ostatnim tygodniu było o 0,8 proc. mniej zakażeń niż w poprzednim tygodniu.

W ciągu ostatnich siedmiu dni z powodu COVID19 zmarło 13 osób, a z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 37 osoby.

Od początku pandemii stwierdzono 6 349 973 pozytywnych przypadków zakażenia koronawirusem, w tym było 118 292 przypadków śmiertelnych.

Minister zdrowia Adam Niedzielski powiedział, że obecnie jesteśmy w takim momencie, że z jednej strony działają pewne mechanizmy zapobiegające rozprzestrzenianiu się COVID-a, bo mamy dużą skalę immunizacji - w naszych badaniach wychodzi, że to jest powyżej 90%. Ponadto dodał, że mamy też okres wakacyjny, który oznacza, że dzieci nie chodzą do szkoły, w związku z tym taki poważny mechanizm transmisji też jest osłabiony. "Mimo to będziemy mieli do czynienia ze zwiększeniem liczby zakażeń, bo omikron w wersji BA5, z którym mamy teraz do czynienia - mówimy też o kolejnych wersjach - jest rzeczywiście bardzo zakaźny" - podkreślił.

W ocenie ministra nie oznacza to, że należy podejmować działania dotyczącego rozszerzania testowania czy zwiększania liczby łóżek w szpitalach.

"Nie oznacza, żeby w tej chwili podejmować działania, które oznaczają chociażby zmianę polityki testowania, otwieranie specjalnych, dedykowanych oddziałów COVID-owych, bo to po prostu nie jest ten czas" - dodał.

(ISBnews/ forsal.pl)