Testy zorganizowała i finansuje Skoda Auto, która w Kvasinach produkuje modele Superb, Kodiaq i Karoq. Według opinii zawartej w piśmie związków zawodowych bez polskich pracowników transgranicznych zakłady te nie są w stanie przekroczyć 70 proc. planowanej produkcji. Łącznie w fabryce pracuje 9000 osób. Polacy nie przystąpili jeszcze do pracy.

Jak powiedział agencji CTK szef kadr zakładów w Kvasinach Jirzi Bartoń, dziennie testowanych ma być 250 osób. Do punktu pobrań przyjeżdżają samochodami, po dwie osoby. „Ze względów bezpieczeństwa przyjazd dwójkami był naszym warunkiem, chodziło o to, by grupa (w samochodzie - PAP) była jak najmniejsza” – powiedział Bartoń.

Przyjęta procedura wymaga, by po wykonanych w Czechach badaniach Polacy natychmiast wrócili do Polski. Tam mają czekać na wyniki testów, które mają być znane w ciągu dwóch dni. Osoby, które będą miały negatywne wyniki, będą mogły odebrać wynik badania na przejściu granicznym Nachod–Kudowa Słone i rozpocząć pracę w zakładach w Kvasinach. Pozytywny wynik będzie oznaczać 14-dniową kwarantannę - przekazał koncern.

Reklama

Bartoń zapowiedział, że jeżeli po 30 dniach posiadanie wyników przeprowadzonych testów nadal będzie obowiązkowe, zakłady są gotowe je przeprowadzić. „Mamy nadzieję, że druga faza nie będzie potrzebna i świat wróci do normalności” – powiedział.

W związku z pandemią nowego koronawirusa w zakładach Skody w Kvasinach, Mladej Boleslav i Vrchlabi od 18 marca do 26 kwietnia całkowicie wstrzymano produkcję. 11 maja w Kvasinach zmieniono system pracy z dwóch zmian na trzy.

>>> Czytaj też: Inicjatywa pomocy UE na 500 mld euro: Niemcy i Francja wysyłają sygnał silnego przywództwa