Europa została okrzyknięta „Krainą, o której zapomniała ambicja” – kontynentem, który ma problem z budowaniem firm technologicznych na światowym poziomie z powodu tzw. „niedostatku przedsiębiorczości”. Spróbujcie powiedzieć to 33-letniemu chorwackiemu wynalazcy Mate’owi Rimacowi, który wkrótce stanie się współwłaścicielem i szefem jednej z najbardziej znanych marek samochodowych na świecie – Bugatti Automobiles. Jego talenty inżynierskie są tak duże, że Volkswagen AG przekazał mu w tym tygodniu stery w firmie produkującej luksusowe samochody sportowe o ultra-wysokich osiągach.

Rimac jest na dobrej drodze do udowodnienia, że Europa ma swojego Elona Muska. Gorąco oczekiwany debiut giełdowy może zapewnić mu finansową trampolinę, której Rimac potrzebuje, by podjąć się poważniejszego wyzwania.

Reklama

Bugatti było cenione przez byłego zwierzchnika VW, Ferdinanda Piecha, który ukierunkował francuskiego producenta na opracowanie legendarnych pojazdów, takich jak 16-cylindrowy Veyron. Firma zostanie teraz połączona w spółkę joint venture ze startupem elektrycznych superaut – Rimac Automobili.

Rimac Automobili

Historia Mate’a, brodatego faceta o przyziemnym usposobieniu, jest inspirująca. Jego rodzina uciekła przed konfliktem w byłej Jugosławii, sam Mate był później gnębiony w szkole z powodu akcentu. Zaczynał w garażu, majsterkując przy starym BMW serii 3, a następnie zbudował swoją nowo powstałą firmę produkującą pojazdy elektryczne oraz komponenty.

Siedziba spółki joint venture zajmie niebawem warty 200 mln euro kampus na obrzeżach Zagrzebia. Na miejscu są przedszkola, zwierzęta gospodarskie i tor testowy. Chorwacja dotąd nie kojarzyła się z motoryzacją pierwszej klasy. Mate Rimac to zmienił. Po przejechaniu się jego najnowszym dziełem – elektrycznym supersamochodem Nevera o mocy ponad 1900 koni mechanicznych – jeden z recenzentów porównał to doświadczenie do „wystrzału z pistoletu” (w dobrym znaczeniu).

Rimac Automobili

Co osobliwe, wynalazca Nikola Tesla urodził się na terenie dzisiejszej Chorwacji. Z kolei Rimac nie może uniknąć porównań z Elonem Muskiem i Teslą. Obie ich firmy są silnie zintegrowane pionowo – czyli, mówiąc wprost, produkują wiele własnych technologii.

Rimac skromnie twierdzi, że nie cieszy się z tego porównania. Jego firma skupia się na czymś zupełnie innym. Oprócz produkcji bardzo drogich supersamochodów, jego główną kompetencją jest dostarczanie systemów baterii i elektroniki dla uznanych producentów samochodów, takich jak Aston Martin Lagonda Global Holdings i Koenigsegg Automotive, a także akcjonariusza Porsche.

Nie jest tajemnicą, że firmy zajmujące się przejęciami celowymi ustawiają się w kolejce, by wciągnąć Rimac na giełdę, a wycena na wiele miliardów euro nikogo nie szokuje. W końcu jest wiele firm z branży pojazdów elektrycznych, które osiągnęły tak wysoki poziom, mimo że nie osiągnęły jeszcze żadnych przychodów. Zaś firma Rimaca zarobiła w 2019 roku 1,4 mln euro przy przychodach rzędu 23 mln euro – jak informował niedawno Bloomberg News.

Niemcy podejmują duże ryzyko, ale wygląda na to, że dobrze rozegrali tutaj swoją partię. Wcześnie zauważyli talenty Rimaca – spółka zależna VW Porsche po raz pierwszy zainwestowała w niego w 2018 r., a obecnie posiada 24 proc. udziałów firmy. Niemiecki gigant spodziewa się sporych zysków, gdy chorwacka grupa wejdzie na giełdę.

Rimac Automobili

Znaleziono dynamicznego lidera, który pomoże Bugatti przejść do ery elektrycznej, jednocześnie zachowując szacunek dla dziedzictwa motoryzacyjnego. Porsche obejmie dwa miejsca w zarządzie, a samochody Bugatti nadal będą produkowane w kampusie firmy we francuskim Molsheim, który bardziej przypomina posiadłość i atelier artysty niż tradycyjną fabrykę.

Miejmy nadzieję, że ta decyzja zainspiruje do dalszego kombinowania przy portfolio VW. Koncern posiada stajnię słynnych marek, które nie są odpowiednio wyceniane w istniejącej strukturze konglomeratu. Niestety, nie znajdzie wielu tak zdolnych managerów i wynalazców jak Mate Rimac. Pomyślmy tylko, jakie miny mają teraz jego szkolni dręczyciele.