Nieważne, czy budynek, w którym mieści się firma, należy do niej, czy jest wynajmowany. Nieważne też, czy jest to jej główna siedziba, czy tylko przedstawicielstwo, hala bądź magazyn. Zawsze w takim wypadku powstaje obowiązek rozliczania podatku od nieruchomości. Pytanie, w którym dokładnie momencie i w jakiej wysokości należy zacząć go uiszczać.

Kończ budowę w styczniu, nie zapłacisz podatku

W przypadku nowych budynków zdarzeniem wpływającym bezpośrednio na powstanie obowiązku podatkowego jest ukończenie budowy lub rozpoczęcie użytkowania budynku jeszcze przed jego wykończeniem. Obowiązek uiszczenia podatku – jak wynika z art. 6 ust. 2 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych – powstaje z dniem 1 stycznia roku następującego po roku, w którym budowa została zakończona albo w którym rozpoczęto użytkowanie budynku lub jego części. Oznacza to, że w okresie od zakończenia budowy lub rozpoczęcia użytkowania budynku do końca roku nie trzeba płacić podatku. Są to wakacje podatkowe. Innymi słowy, opłaca się kończyć budowę lub wprowadzać do nowej siedziby w styczniu, bo uniknie się podatku za cały rok.

Przepisy te nie zwalniają jednak właściciela z innego obowiązku – złożenia informacji na podatek od nieruchomości (dotyczy osób fizycznych) lub deklaracji (osoby prawne, czyli m.in. spółki z o.o. lub akcyjne). Zgodnie z przepisami ustawy o podatkach i opłatach lokalnych podatnik ma na złożenie tych dokumentów 14 dni od zakończenia budowy lub rozpoczęcia użytkowania nieruchomości. Dokument trzeba złożyć w urzędzie gminy lub miasta właściwym ze względu na miejsce położenia nieruchomości. Nie ma niestety jednego wspólnego dla wszystkich gmin formularza, każda posiada własny wzór.

Jeżeli kupujesz, to nie masz wakacji podatkowych

Podobne obowiązki ciążą na osobach prowadzących działalność gospodarczą lub spółkach, które kupią lokal w budynku lub cały budynek. Zakup powoduje konieczność złożenia informacji lub deklaracji na podatek od nieruchomości. Trzeba je złożyć do właściwego urzędu gminy lub miasta na obowiązującym formularzu. Podatek trzeba będzie jednak zacząć płacić szybciej. Zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych obowiązek podatkowy powstaje w takim wypadku już od pierwszego dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym powstały okoliczności uzasadniające powstanie tego obowiązku. Okolicznością taką jest zakup nieruchomości albo jej części, czyli lokalu, w którym firma będzie chciała np. prowadzić biuro. Przykładowo jeśli zakup nastąpi 12 sierpnia, to podatek trzeba będzie zacząć płacić od 1 września.

>>> Czytaj też: Czy nowa firma może dostać kredyt w banku?

Jeden budynek, dwa postępowania

Dalsze procedury są różne, zależnie od tego, czy pod pojęciem firmy kryje się osoba fizyczna, czy spółka z osobowością prawną.

Osoby fizyczne po złożeniu informacji na podatek od nieruchomości muszą czekać na decyzję ustalającą wysokość tego podatku przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Nie można więc samemu obliczyć wysokości podatku i go wpłacić. Jeśli wszystko przebiegnie sprawnie i organ podatkowy wyda decyzję, to podatek będzie można zapłacić w czterech ratach: do 15 marca, 15 maja, 15 września i 15 listopada. Jeśli decyzja została doręczona podatnikowi po tym terminie, to trzeba będzie zapłacić 1 ratę w ciągu 14 dni od jej doręczenia. Podatnik musi wpłacić należność bezpośrednio na konto urzędu gminy lub miasta.

Zdarza się jednak, że podatnik nie dostaje decyzji ustalającej wysokość podatku od razu, ale np. po kilku miesiącach, a nawet latach. Niestety, takie postępowanie organu podatkowego jest dopuszczalne. Doręczenie decyzji np. po roku oznacza dla osoby prowadzącej działalność konieczność zapłaty podatku za cały rok, i to w ciągu 14 dni.

Inaczej obowiązki podatkowe wyglądają w spółce. Po złożeniu deklaracji nie czeka ona na decyzję od wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Podatek obliczyła w deklaracji, w związku z tym musi sama zacząć płacić należność na rachunek urzędu gminy lub miasta w terminie do 15. dnia każdego miesiąca. Przykładowo, jeśli spółka kupiła lokal 12 sierpnia, to obowiązek podatkowy powstał 1 września, a więc 1. ratę podatku musi wpłacić do urzędu w terminie do 15 września.

Skomplikowane opłaty przy budowlach

Takie same obowiązki dotyczą budowli (hal, magazynów etc.), ale jedynie tych związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. W praktyce uznaje się, że każda budowla będąca w posiadaniu przedsiębiorcy jest związana z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą. Problemem może być jednak określenie kwoty podatku. O ile w przypadku innych nieruchomości nie jest to trudne (dla gruntu jest to powierzchnia, a dla budynku – powierzchnia użytkowa), o tyle dla budowli określa się ją na podstawie przepisów o podatkach dochodowych. Zgodnie z zapisami ustawy o podatkach i opłatach lokalnych podstawą opodatkowania dla budowli lub ich części związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej jest „wartość, o której mowa w przepisach o podatkach dochodowych, ustalona na dzień 1 stycznia roku podatkowego, stanowiąca podstawę obliczania amortyzacji w tym roku, niepomniejszona o odpisy amortyzacyjne, a w przypadku budowli całkowicie zamortyzowanych – ich wartość z dnia 1 stycznia roku, w którym dokonano ostatniego odpisu amortyzacyjnego”. Mało tego, jeśli obowiązek podatkowy powstał w ciągu roku (a więc np. firma kupiła budowlę 12 sierpnia), to podstawą opodatkowania jest wartość stanowiąca podstawę obliczania amortyzacji na dzień powstania obowiązku podatkowego (czyli w naszym przypadku na dzień 1 września).

Nocujesz w firmie? Podatku nie zapłacisz

Podatnicy, którzy prowadzą firmę w mieszkaniu, muszą rozliczać podatek od nieruchomości. W praktyce mają problem, według jakiej stawki należy płacić podatek – właściwej dla mieszkania czy dla działalności gospodarczej. Eksperci podatkowi twierdzą, że samo zgłoszenie miejsca prowadzenia działalności gospodarczej w mieszkaniu czy też wykonywanie w nim w pewnym zakresie czynności związanych z działalnością nie oznacza, że mieszkanie trzeba opodatkować według najwyższej stawki podatku. Stawkę taką należy stosować jedynie w sytuacji, gdy mieszkanie lub jego części (np. pokój) sa zajęte na prowadzenie działalności gospodarczej. Przez „zajęcie” należy rozumieć wykorzystanie budynku na działalność gospodarczą z wyłączeniem innych funkcji. Jeśli więc przedsiębiorca w tym samym pokoju śpi i prowadzi firmę, to nie można mówić o zajęciu go na działalność. Wtedy podatek będzie jak za mieszkanie.

W przypadku prowadzenia firmy w mieszkaniu problemem może być również rozliczenie kosztów uzyskania przychodów. Ogólnie do kosztów można zaliczyć koszty czynszu, rachunki za prąd, wodę itp. Problem polega na tym, czy można o nie pomniejszyć przychód, jeśli na potrzeby podatku od nieruchomości uznaliśmy, że mieszkanie czy lokal nie są zajęte na działalność. W tym przypadku nie ma jednego rozwiązania. Część ekspertów i organów podatkowych uznaje, że nie można ująć wydatków na mieszkanie w kosztach, a część twierdzi, że rozliczenia w jednym podatku nie wpływają na rozliczenie drugiego. Podatnik w takiej sytuacji powinien wystąpić o interpretację indywidualną ministra finansów i stosować się do niej.

>>> Polecamy: Nieruchomości w Hiszpanii: nie opłaca się budować, teraz Hiszpanie będą burzyć