Nowa trasa do Berlina. Tym razem się uda?

To kolejne podejście do uruchomienia szybkiego połączenia kolejowego w kierunku Berlina. Co ciekawe, obecnie – głównie po stronie Niemiec – stan infrastruktury jest tak zły, że przewoźnicy zrezygnowali z przewozów.

Tak stało się w przypadku przewoźnika FlixTrain, który ma już zgodę od Urzędu Transportu Kolejowego (UTK). Do stolicy Niemiec jeździ PKP Intercity, a zgodę (od 13 grudnia 2026 roku) będzie miał też RegioJet. Wszyscy przewoźnicy spodziewają się, że będzie to niezwykle dochodowy kierunek.

W tym przypadku chodzi jednak o główną trasę prowadzącą z Warszawy przez Poznań, Rzepin i Frankfurt nad Odrą. Kolejarze chcą stworzyć alternatywę dla północnej Polski. Chodzi o połączenia ze Szczecina, które za kilka lat przyspieszą. Na razie - choć o projekcie mówi się od ponad dekady - nie udało się wbić pierwszej łopaty.

Druga trasa do Niemiec: przez Szczecin

– Modernizacja połączenia kolejowego Szczecin – Berlin to inwestycja o strategicznym znaczeniu dla regionu oraz dla współpracy polsko-niemieckiej. Zwiększamy przepustowość linii i podnosimy bezpieczeństwo, aby mieszkańcy Pomorza Zachodniego mogli podróżować szybciej i wygodniej, a transport towarów był bardziej sprawny i przewidywalny – powiedział Arkadiusz Marchewka, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury.

Chodzi o remont linii kolejowej nr 409 Szczecin Gumieńce – granica państwa oraz linii nr 408. Na razie jest to „prowincjonalna” trasa. PKP PLK chce ją zelektryfikować oraz dobudować drugi tor. Podobne prace po stronie niemieckiej przeprowadzi odpowiednik PLK, czyli DB Netz AG.

W Polsce kolejarze szukają potencjalnego wykonawcy. Zgodnie z planem prace budowlane powinny rozpocząć się w przyszłym roku i potrwać trzy lata. W 2029 lub 2030 roku podróż ze Szczecina Głównego do Berlina Hbf skróci się ze 120 do 90 minut.

Zgodnie z założeniami pociągi pasażerskie pojadą z maksymalną prędkością 160 km/h, a towarowe – 120 km/h. Poza elektryfikacją i rozbudową torowiska zaplanowano budowę trzech nowych przystanków oraz stacji granicznej w Kołbaskowie.

– To kompleksowa modernizacja infrastruktury, która zwiększy przepustowość oraz bezpieczeństwo ruchu kolejowego na jednym z kluczowych odcinków w województwie zachodniopomorskim. Nowe tory, zmodernizowana stacja Szczecin Gumieńce, nowoczesne urządzenia sterowania ruchem oraz elektryfikacja zapewnią sprawniejszą obsługę pociągów pasażerskich i towarowych. To inwestycja przygotowana z myślą o przyszłych potrzebach transportowych i pełnej integracji z połączeniami w kierunku Berlina – podkreśla Marcin Mochocki, członek zarządu PKP PLK S.A.

Kolejna próba remontu. Koszty rosną

Kolejarze szacują, że remont pochłonie 1,2–1,4 mld zł.

To druga próba otwarcia szybkiego połączenia Szczecin–Berlin. W 2013 roku zarządy PKP PLK i DB Netz podpisały nawet porozumienie w tej sprawie. Wtedy zapewniano, że inwestycję uda się zakończyć najpóźniej do 2020 roku.

Niemcy ruszyli z budową w 2021 roku, ale prace ciągną się od lat z powodu m.in. braku wykwalifikowanych pracowników. DB szacuje, że odcinek o długości ok. 50 km do granicy z Polską będzie gotowy pod koniec 2027 roku, dwa lata później, niż zakładano.

Gdy Niemcy będą kończyć, Polacy dopiero zaczną budowę. Co ciekawe, w 2013 roku zakładano, że remont ok. 15-kilometrowego odcinka będzie kosztować „tylko” 120 mln zł. Obecne szacunki wskazują, że będzie to aż dziesięć razy więcej. W międzyczasie kolejarze jednak znacznie poszerzyli zakres prac.