W skrajnych przypadkach to oznacza brak opcji zaciągnięcia kredytu czy korzystania z usług finansowych również związanych z prowadzeniem biznesu.
Za długi sądowe, możemy znaleźć się w KRD za m.in. niezapłacone grzywny, nawiązki na rzecz Skarbu Państwa, kwoty stanowiące przedmiot przepadku, nawiązki lub świadczenia pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, koszty sądowe, a także grzywny orzeczone jako kary zastępcze i pieniężne kary porządkowe.

Rejestr niesolidnych dłużników: skutki długu sądowego

Można stać się wierzycielem sądu nie tylko wskutek prawomocnego wyroku skazującego ale także w konsekwencji wyroku warunkowo umarzającego postępowanie, postanowienia o kosztach sądowych albo postanowienia o nałożeniu pieniężnej kary porządkowej.
Sądy od kilku lat korzystają z możliwości wpisywania określonych należności do biur informacji gospodarczej, a od 2017 roku proces ten jest wspierany przez system automatycznej wymiany danych. Dzięki temu skala zjawiska jest dziś lepiej widoczna. Do KRD wpisów dokonało już 361 z 377 sądów powszechnych działających w Polsce – wyjaśnia Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Rejestr dłużników: rekordziści z zaległościami wobec sądów

Średnia ogólnokrajowa długu sądowego wynosi 5523 zł. Rekordy per capita padają jednak w regionach, w których najmniej byśmy się tego spodziewali.

Najwyższe łączne zadłużenie wobec instytucji wymiaru sprawiedliwości mają mieszkańcy województwa śląskiego – 141,7 mln zł. Zobowiązania ma 22,7 tys. osób, a średni dług wynosi 6236 zł. Na drugim miejscu plasują się obywatele województwa pomorskiego, którzy mają łącznie 117,2 mln zł zaległości. Dłużników jest tam mniej niż na Śląsku (9,7 tys.), ale średnia wartość ich należności jest wyższa (12 114 zł). Z województwa pomorskiego pochodzi też dłużnik-rekordzista, który do spłaty ma ponad 75 mln zł. W pierwszej trójce regionów z największymi długami wobec sądów znajduje się także Mazowsze. Suma zobowiązania wynosi tam 102,3 mln zł, a rozkłada się na 21 tys. osób, które przeciętnie do oddania mają 4856 zł.

Podlasie to region, w którym zaległości względem sądów są najniższe. Sięgają 15 mln zł i dotyczą 3,5 tys. konsumentów. Podobnie sytuacja wygląda w województwie świętokrzyskim. Tam łączny dług to 17,4 mln zł, a do spłaty ma go 3,6 tys. osób. Relatywnie niskie zadłużenie – 21 mln zł – mają także mieszkańcy Podkarpacia. To 4,8 tys. osób.

Skutki niezapłacenia grzywny lub kosztów sądowych: kim jest sądowy dłużnik

Podobnie jak w przypadku większości innych długów, za które konsumenci zostają wpisani do KRD, to osoby w średnim wieku (36-55 lat) mają najwyższe zaległości wobec sądów. Ich łączne zadłużenie sięga 616,9 mln zł. Sporą kwotę zdążyli uzbierać także młodzi dorośli (26-35 lat) – 202,6 mln zł. Osoby powyżej 55 r.ż. nie spłaciły 141,4 mln zł, a najmłodsi (18-25 lat) – 41 mln zł.

Długi sądowe to szczególna kategoria zobowiązań, bo nie wynikają z decyzji zakupowej czy kredytu, lecz z prawomocnych orzeczeń sądu. Pokazują, że sankcja albo obowiązek nałożony przez państwo nie zostały wykonane na etapie, na którym sprawa powinna zostać zamknięta. Gdy taka należność trafia do rejestru, przestaje być wyłącznie problemem wymiaru sprawiedliwości, a zaczyna wpływać także na wiarygodność płatniczą dłużnika i jego funkcjonowanie w obrocie gospodarczym. Dla dłużnika oznacza to dodatkowe konsekwencje, bo wpis może utrudniać dostęp do finansowania, zawieranie umów i codzienne funkcjonowanie na rynku. A z naszych doświadczeń wynika, że dłużnicy sądowi często mają też zaległe zobowiązania wobec innych wierzycieli – dodaje Adam Łącki. Ewidentnie dla kontrahenta biznesowego czy potencjalnego partnera wpis ,,sądowy” do KRD to czerwona flaga, która uniemożliwia współpracę.