W Krakowie, Gdańsku i Wrocławiu średnie ceny nowych mieszkań przekroczyły w tym roku pułap 10 tys. zł za mkw., zaś w Warszawie ta średnia zbliżyła się do 12 tys. zł za metr. Kupujących wciąż nie brakuje. Widać jednak, że jest ich coraz mniej – mówi ekspert portalu GetHome.pl Marek Wielgo. Z danych bigdata.rynekpierwotny.pl wynika, że np. w Warszawie sprzedaż mieszkań w III kw. była aż o 40 proc. mniejsza niż na początku roku. Spadek sprzedaży zaobserwowaliśmy także w pozostałych miastach wielkiej czwórki.

Mieszkania za miastem / GetHome.pl
Reklama

Przyczyną jest najpewniej szybko kurcząca się oferta mieszkań w segmencie popularnym. Np. w Warszawie zaliczyliśmy do niego lokale z ceną poniżej 10 tys. zł za mkw. Jeszcze w styczniu stanowiły one 62% oferty firm deweloperskich. W październiku było to 46%. Równie spektakularną zmianę w strukturze cenowej mieszkań oferowanych przez firmy deweloperskie zaobserwowaliśmy w pozostałych największych miastach. We Wrocławiu udział mieszkań z ceną poniżej 8 tys. zł za mkw. wynosił w styczniu 44%. W październiku oferta takich lokali skurczyła się do 17%.

Mieszkania za miastem / GetHome.pl

Ci, którzy nie chcą płacić za mieszkanie bajońskich sum coraz częściej decydują się na przeprowadzkę za rogatki miasta – komentuje ekspert GetHome.pl. I dodaje, że w miejscowościach okalających największe miasta niższe są ceny gruntów, a w efekcie ceny mieszkań. Z danych bigdata.rynekpierwotny.pl wynika, że np. w powiatach okalających Warszawę średnia cena metra kwadratowego nowych lokali jest niższa nawet o 30-40%. Podobne różnice zaobserwowaliśmy w Krakowie, Wrocławiu i Gdańsku.

Mieszkania za miastem / GetHome.pl

Ekspert zwraca uwagę, że lokalni deweloperzy starają się zaspokoić rosnący popyt, co widać w statystykach budowlanych GUS. Np. biorąc pod uwagę wydane w tym roku pozwolenia na budowę, okazuje się, że najwięcej mieszkań w okolicach Warszawy powstanie w powiatach piaseczyńskim, pruszkowskim i wołomińskim. W tym pierwszym pozwolenia na budowę wydane w okresie trzech kwartałów tego roku umożliwią budowę blisko 2,8 tys. mieszkań, czyli więcej niż np. w Rzeszowie, Białymstoku, Bydgoszczy czy Szczecinie. Z kolei w okolicach Krakowa na celownik firm deweloperskich trafił powiat krakowski, a w okolicach Wrocławia – powiaty wrocławski i średzki.

Mieszkania za miastem / GetHome.pl

Z drugiej strony, wygląda na to, że także w Warszawie i Krakowie deweloperzy włączyli drugi bieg. Np. w stolicy Małopolski GUS odnotował blisko 37% wzrost liczby mieszkań objętych pozwoleniami na budowę. Żeby zwiększyć sprzedaż deweloperzy będą więc musieli zaoferować mieszkania dostosowane do możliwości finansowych nabywców. W Krakowie średnia cena metra kwadratowego mieszkań oferowanych przez deweloperów spadła w październiku o 2%, bo wprowadzili oni na rynek pulę lokali z ceną niższą od średniej.

Przymierzając się do zakupu mieszkania w którejś z podmiejskich lokalizacji trzeba mieć na uwadze, że i tam ceny nie stoją w miejscu – mówi Marek Wielgo. Przytacza dane bigdata.rynekpierwotny.pl, z których wynika, że w Warszawie i Gdańsku nowe mieszkania podrożały mniej niż w powiatach okalających te miasta.

Mieszkania za miastem / GetHome.pl