"Zwróciłem się już do Ministerstwa Finansów i Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii z wnioskiem o nowelizację ustawy o PPK. Na ten moment dotyczy on jednej kwestii - zniesienia limitu 30-krotności, jeżeli chodzi o wpłaty do PPK. Pierwotny kształt ustawy zakładał, że takiego limitu nie będzie. Nie było też uwag w tym zakresie ze strony partnerów społecznych. Ta uwaga pojawiła się na późnym etapie ze strony Ministerstwa Pracy. Po naszej analizie uważamy, że to byłaby duża komplikacja dla pracodawców - ewidencjonowanie, kto przekroczy ten limit, a kto nie. To [zniesienie limitu ] jest też dobre rozwiązanie dla pracowników. Chodzi przede wszystkim o uproszczenie systemu" - powiedział Borys ISBnews w kuluarach 9. Fund Forum Analiz Online. Agencja ISBnews jest patronem medialnym tego wydarzenia.

>>> Czytaj więcej: PPK bez limitu 30-krotności średniej pensji. Przedsiębiorcy mają problem

"To jest system prywatny. Nie ma sensu mieszać ZUS-u, gdzie mamy limit 30-krotności z systemem prywatnym. Luka w stopie zastąpienia dotyczy właśnie głównie osób wyżej zarabiających i system prywatny powinien tę lukę ograniczać" - wskazał. 

PFR chce zgłosić do Ministerstwa Finansów jeszcze wniosek o zmianę kilku aspektów technicznych zapisanych w ustawie. 

"Chcemy również zgłosić prośbę do Ministerstwa Finansów wniosek - jako instytucja odpowiedzialna za wdrożenie tego systemu - o zmianę również kilku 'technicznych' aspektów w ustawie na bazie praktycznych rozmów z pracodawcami, czy instytucjami dotyczących ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy, czy FATCA. To są rzeczy bardzo techniczne, ale uściślające przepisy tak, aby nikt nie miał wątpliwości, jak je należy stosować" - powiedział Borys. 

"Zależałoby nam, by to zdarzyło się przed 1 lipca. Mam nadzieję, że to nie przesunie w czasie wejścia ustawy. To nie wpływa krytycznie na wdrożenie systemu, ale te zmiany są po to, by pewne rzeczy uściślić, uprościć, żeby to wdrożenie przebiegało sprawnie z perspektywy pracodawców i pracowników" - zaznaczył. 

>>> Czytaj też: Giełda czeka na PPK i drży o OFE. Rynek przechodzi kryzys zaufania

Borys stwierdził, że chciałby, aby w czasie trwania programu nie były konieczne kolejne nowelizacje ustawy. 

"Wydaje mi się, że już wszystkie elementy przeanalizowaliśmy - to 125 zagadnień, co do których mieliśmy pytania ze strony pracodawców, czy pracowników. Zidentyfikowaliśmy 6-7, które być może wymagają uproszczenia, czy uściślenia" - powiedział. 

Według Borysa, PPK obejmą 7 mln uczestników w ramach wdrożenia całego programu. 

"Uważam, że każdy poziom powyżej 50% z 11,5 mln pracowników jest już bardzo dobrym poziomem, ale liczę, że może to być powyżej 60%" - dodał. 

Prezes PFR ocenił, że PPK mają już dwa pierwsze sukcesy. 

"Po pierwsze, w ciągu dwóch miesięcy zarejestrowało się 250 PPE, które są równie korzystne dla pracowników. Widać, że pracodawcy zaczynają tworzyć dla pracowników programy oszczędzania na cele emerytalne. Z badań wynika także, że rośnie świadomość dotycząca programów emerytalnych w wyniku kampanii informacyjnej, jaką prowadzimy. To nakłada się na to, co dzieje się na rynku pracy, który stał się rynkiem pracownika. Moment wdrożenia PPK jest bardzo dobry" - podsumował. 

1 lipca 2019 roku PPK zostaną wprowadzone w spółkach zatrudniających ponad 250 pracowników, a w ciągu kolejnych 18 miesięcy do programu dołączać będą również mniejsze organizacje.

System PPK docelowo obejmie 11,5 mln osób. W ramach systemu, w pierwszej kolejności zostały przewidziane zasilenia obligatoryjne w postaci obowiązkowych składek podstawowych pracodawcy oraz pracownika, które zostały określone jako procent wynagrodzenia pracownika, odpowiednio na poziomie 1,5% dla pracodawcy i 2% dla pracownika. Natomiast składki dodatkowe będą dobrowolne, również finansowane przez pracodawcę - w wysokości do 2,5% wynagrodzenia oraz pracownika - w wysokości do 2% wynagrodzenia.

>>> Czytaj też: Co warto wiedzieć o Pracowniczych Planach Kapitałowych? PPK w pigułce