Zwiększenie zatrudnienia planuje 14% firm wobec 39% rok temu, pozostawienie na obecnym poziomie - 65% pracodawców wobec 53% rok temu. 37% przedsiębiorstw bierze pod uwagę zwolnienie do 20% załogi, a 8% mniej niż połowę zespołu. Połowa firm, które planują zmniejszenie poziomu zatrudnienia, wskazuje jednak, że dotyczyć one będą pojedynczych pracowników.

"Część tych zmian na rynku pracy będzie wymagać od wielu osób nabycia nowych umiejętności, niezbędnych do podjęcia zatrudnienia. Zakładamy, że zjawisko przebranżowienia będzie narastać i stanie się powszechne, zwłaszcza w tych branżach, które najmocniej odczuły spadek produkcji. Szczególnie pożądane mogą okazać się kompetencje cyfrowe, ponieważ w obliczu COVID-19 firmy coraz częściej stawiają na wdrażanie rozwiązań informatycznych. Widać to w przyrostach w branży e-commerce, ale także w niesłabnącym zapotrzebowaniu na specjalistów IT. W takich dynamicznych warunkach i przy przyspieszonej cyfrowej transformacji nie wszyscy pracownicy mogą sobie sami poradzić z wyzwaniem przebranżowienia. Dotychczas pracodawcy dość rzadko uczestniczyli w tym procesie, ale ich udział jest coraz częściej pożądany. Pracownicy oczekują takiego wsparcia i będą życzliwiej spoglądać na pracodawcę, który zapewni im je w trudnym czasie. Ta perspektywa zostanie z nimi także w lepszych czasach, gdy role się odwrócę i to pracodawcy znów będą zabiegać o najlepsze talenty na rynku" - powiedziała dyrektor personalna i HR Consultancy w Randstad Polska Monika Hryniszyn, cytowana w komunikacie.

Zwolnień najczęściej powinni obawiać się pracownicy przedsiębiorstw świadczących usługi z zakresu pośrednictwa finansowego (26%).

Badanie wykazało, że 72% przedsiębiorstw planuje utrzymanie pensji na obecnym poziomie, a 14% wskazało na możliwą redukcję wynagrodzeń, a 8% planuje dać zatrudnionym podwyżki, co oznacza w ostatnim przypadku spadek o 40 pkt proc. wobec poprzedniej edycji badania z grudnia 2019 roku, w której notowano historyczne maksimum związane z wprowadzeniem wyższej płacy minimalnej.

Podniesienia pensji najczęściej spodziewać się mogą mieszańcy zachodniej Polski (9%), miast powyżej 200 tys. mieszkańców (11%) oraz zatrudnieni w branży SSC/BPO (26%), podano także.

"W podziale na branże, najwięcej obniżek pensji planowanych jest w budowlance oraz handlu i naprawach (po 17%). W blisko połowie przedsiębiorstw (48%), które zmuszone będą do redukcji wynagrodzenia swoich pracowników, zmiany dotkną ponad 90% załogi. Najwięcej, bo po 23% firm planuje obniżki pensji na poziomie od 7 do 10% lub od 16 do 20%" - czytamy dalej.

"W wynikach badania wyraźnie widać, co moim zdaniem napawa pewnym optymizmem, rozbieżność w ocenie sytuacji w kraju i we własnej firmie. O ile w ocenie większości badanych polską gospodarkę czeka w najbliższym czasie recesja, o tyle w odniesieniu do oceny sytuacji we własnej firmie najczęściej udzielaną odpowiedzią jest ta wskazująca, że sytuacja w firmie jest dobra. To może oznaczać, że dla większości firm skutki pandemii koronawirusa były dotkliwe, ale nie zachwiały w sposób znaczący stabilnością finansową przedsiębiorstw" - podsumowała ekspert rynku pracy Konfederacji Lewiatan Monika Fedorczuk, cytowana w materiale.

Badanie zrealizowano w okresie od 27 kwietnia do 18 maja 2020 r. i wzięło w nim udział 1000 pracodawców. Metoda objęła 863 wywiadów CATI - indywidualne, telefoniczne wywiady kwestionariuszowe wspomagane komputerowo i 139 CAWI - indywidualne wywiady online.













>>> Polecamy: Kogo pandemia zmusiła do zmiany zawodu? Oto branże, które cieszą się zainteresowaniem