W debacie na temat robotyzacji skrajne opinie rozkładają się całkiem podobnie. Proces ten bywa przedstawiany jako najkrótsza droga do upragnionej przyszłości rodem z futurystycznych koncepcji ekonomisty Johna Maynarda Keynesa, który prognozował, że w XXI w. dzięki maszynom będziemy pracować przez 15 godzin tygodniowo. Z kolei sceptycy są przekonani, że ekspansja robotów doprowadzi do masowego bezrobocia i zakuje nas w kajdany algorytmów. Maszyny nie tylko nas zatem zniewolą, lecz także skasują część naszych zarobków. Na razie żadna z tych przepowiedni się nie sprawdziła.
Treść całego tekstu można przeczytać w piątkowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej oraz w eDGP.
Dziennikarz ekonomiczny, członek redakcji „Krytyki Politycznej” i stały współpracownik DGP i „Przewodnika Katolickiego”. Autor trylogii kryminalnej „Metropolia”. Z wykształcenia politolog (UŚ) i księgowy (UE w Katowicach). Fan gamingu i kultury Afroamerykanów. W przeszłości pracownik administracji podatkowej. Zainteresowany kwestiami społecznymi i sprawami międzynarodowymi.
