Zdeklarowani przeciwnicy załamywali ręce, twierdząc, że to rozwiązanie populistyczne, które przyniesie załamanie gospodarcze, wzrost bezrobocia, spadek konkurencyjności oraz rozrost szarej strefy. Zwolennicy ograniczali się do mówienia, że większość z tych negatywnych konsekwencji po prostu nie wystąpi, więc nie ma się czego obawiać.

Historia ostatnich czterech lat pokazuje, że rację mieli ci drudzy. Polska gospodarka od wzrostu płacy minimalnej nie zawaliła się, nasze produkty nie zostały wypchnięte z rynku, a bezrobocie pozostało na rekordowo niskim poziomie.

Wydaje mi się, że zwolennicy podwyżki pensji minimalnej są zbyt zachowawczy, bo literatura ekonomiczna wprost dowodzi, że jej wzrost jest skutecznym sposobem zwiększenia produktywności gospodarki. Zjawisko to pokazali na przykładzie Wielkiej Brytanii Marian Rizov (University of Lincoln), Thomas Lange (Australian Catholic University) oraz Richard Croucher (Middlesex University).

Ostatnio pomysł podniesienia płacy minimalnej robi furorę w Japonii.

Cały artykuł przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP