Policja strzela do żołnierzy Bundeswehry. Jeden żołnierz ranny!

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 października 2025, 07:04
NIEMCY
NIEMCY/shutterstock
Z pozoru rutynowe ćwiczenia wojskowe doprowadziły do tragedii. W bawarskim Erding policjanci otworzyli ogień do żołnierzy Bundeswehry, których wzięli za uzbrojonych napastników. W wyniku incydentu ranny został jeden żołnierz, który trafił do szpitala. Choć jego obrażenia nie zagrażają życiu, cała sytuacja rodzi poważne pytania o koordynację służb w Niemczech.

Zamaskowani i uzbrojeni – mieszkańcy wzywają pomoc

Wszystko zaczęło się od niepokojącego zgłoszenia mieszkańców jednej z ulic w dzielnicy Altenerding. Według świadków, po okolicy miały poruszać się uzbrojone osoby w maskach. Policja zareagowała natychmiast, na miejsce wysłano duży oddział, w tym helikopter.

Jak się później okazało, zamaskowani „napastnicy” byli... uczestnikami jednej z największych wojskowych symulacji ostatnich lat – ćwiczeń „Marshal Power 2025”, które zakładały działania za linią frontu w przypadku konfliktu zbrojnego.

Kto na kogo strzelał? Chaos na miejscu ćwiczeń

Na miejscu doszło do totalnego nieporozumienia. Żołnierze, myśląc, że działania policji to część scenariusza ćwiczeń, odpowiedzieli ślepą amunicją. Policjanci, przekonani, że mają do czynienia z realnym zagrożeniem, oddali strzały z ostrej broni. Jeden z żołnierzy został trafiony w twarz. Na szczęście był to tylko powierzchowny uraz.

Bundeswehra
Bundeswehra

Oficjalne komunikaty mówią o „błędnej interpretacji sytuacji”, ale pytania się mnożą: czy policjanci wiedzieli o ćwiczeniach? Czy żołnierze byli w mundurach? Na razie nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

Ćwiczenia na ulicach – ryzykowny eksperyment Bundeswehry

W manewrach „Marshal Power 2025” bierze udział aż 800 osób, w tym 500 żołnierzy i 300 funkcjonariuszy cywilnych służb ratunkowych. Nietypowe w tych ćwiczeniach jest to, że nie odbywają się na zamkniętych poligonach, lecz w przestrzeni publicznej, w miastach, na ulicach, a nawet w pobliżu dawnej elektrowni jądrowej Isar 2. Według Bundeswehry ćwiczenia zostały uzgodnione z gminami i urzędami.

Celem jest realistyczne trenowanie obrony kraju w sytuacjach kryzysowych: od ataków dronów po sabotaż i przestępczość zorganizowaną. Tym razem realizm przeszedł jednak wszelkie oczekiwania i niemal doprowadził do tragedii.

Kto zawinił? Śledztwo trwa

W sprawie już działa bawarska policja kryminalna we współpracy z Bundeswehrą. Trwa wyjaśnianie, dlaczego doszło do tak poważnego błędu oraz czy można było temu zapobiec. Kluczowe będzie ustalenie, czy policja została odpowiednio poinformowana o skali i lokalizacji ćwiczeń.

Niemcy szykują się na możliwą wojnę. Władze w Bawarii biją na alarm
Niemcy szykują się na możliwą wojnę. Władze w Bawarii biją na alarm

Obie strony zapewniają, że nigdy nie istniało realne zagrożenie dla mieszkańców. Jedank ciężko się z tym zgodzić w sytuacji gdy doszło do użycia ostrej amunicji.


Źródła: Süddeutsche Zeitung (sz.de); bild.de

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj