Zgodnie ze skorygowanymi przewidywaniami w nadchodzącym roku niemieckie PKB ma być większe w porównaniu do 2019 roku o 1 proc. W kwietniu ministerstwo gospodarki liczyło jeszcze, że wzrost wyniesie 1,5 proc.

Jak tłumaczył w czwartek Altmaier, spowolnienie wynika z gorszej koniunktury na światowych rynkach, co uzależniony od eksportu niemiecki przemysł odczuwa szczególnie dotkliwie. Również niepewność co do warunków brexitu sprawia, że inwestycje w kluczowych branżach, takich jak samochodowa, chemiczna i budowy maszyn, zostały wyhamowane.

Prognoza wzrostu na bieżący rok pozostała bez zmian na poziomie 0,5 proc. PKB. W 2018 roku niemiecka gospodarka urosła o 1,4 proc.

Reklama

>>> Czytaj też: "Pokolenie Grety" myśli inaczej. Młodzi Niemcy nie ufają rządowi i martwią się o środowisko

Altmaier podkreślił, że popyt wewnętrzny jest wciąż na tym samym, wysokim poziomie. "Zatrudnienie i płace rosną, a sektor budowlany cieszy się z wysokiej koniunktury" - oznajmił minister. Dzięki ulgom podatkowym w kieszeniach pracowników zostaje więcej zarobionych pieniędzy, zatem kryzys Niemcom nie grozi - uważa Altmaier.

W drugim kwartale 2019 roku PKB Niemiec zmniejszył się w porównaniu z pierwszym kwartałem o 0,1 proc. W pierwszych trzech miesiącach br. Niemcy zanotowały jeszcze nieznaczny wzrost, wynoszący 0,4 proc. PKB. W połowie września cztery niemieckie instytuty badań nad gospodarką ogłosiły prognozy dotyczące PKB, według których również w trzecim kwartale br. Niemcy znajdą się na minusie.

Ekonomiści mówią o tzw. technicznej recesji, jeśli spadki trwają dwa kwartały pod rząd.

>>> Czytaj też: Temat reparacji wróci za kilka miesięcy. PiS jest naturalnym partnerem AfD [WYWIAD]