"NYT" pisze, że stosując się do rad ekspertów od zdrowia publicznego żaden z wysokich rangą przedstawicieli Partii Demokratycznej nie zamierza pojechać w dniach 17-20 sierpnia do Milwaukee. Dotyczy to także Bidena, który zwyciężył w prezydenckich prawyborach Demokratów.

Partyjni delegaci - jak czytamy w "NYT" - zostali już poinstruowani, by nie przyjeżdżać do Milwaukee. Większość przemówień będzie transmitowanych online z różnych miejsc USA.

"Od samego początku pandemii na pierwszym miejscu stawialiśmy zdrowie i bezpieczeństwo amerykańskich obywateli" - powiedział szef Narodowego Komitetu Demokratów Tom Perez. "Na takie odpowiedzialne przywództwo zasługuje Ameryka. I to jest przywództwo, które Joe Biden przyniesie do Białego Domu" - dodał.

W trakcie kampanii Demokraci zarzucają ubiegającemu się o reelekcję prezydentowi Donaldowi Trumpowi, że bagatelizuje pandemię Covid-19 i krytykują go za zarządzanie państwem w czasie kryzysu.

Pod koniec lipca Trump poinformował, że zaplanowana na koniec sierpnia część konwencji Republikanów w Jacksonville na Florydzie nie odbędzie się. Powodem jest pogarszająca się sytuacja epidemiczna w tym stanie na południu USA.

Reklama

Oficjalną partyjną nominację w wyborach prezydenckich Trump otrzymać ma w Charlotte w Karolinie Północnej, gdzie pod koniec sierpnia planują zebrać się delegaci Republikanów.

Od początku pandemii - jak podaje Uniwersytet Johnsa Hopkinsa w Baltimore - w USA z powodu Covid-19 zmarło już 157 186 osób. Ponad 4,7 mln testów dało wynik pozytywny. Pod względem liczby zgonów i wykrytych przypadków Stany Zjednoczone są światowym liderem.

Sytuacja epidemiczna w USA pogarsza się od połowy czerwca, a najtrudniejsza panuje obecnie na południu i zachodzie kraju.

Amerykańskie wybory prezydenckie odbędą się 3 listopada.

Z Waszyngtonu Mateusz Obremski (PAP)

mobr/ ap/