Jak wyjaśniły w komunikacie władze zrzeszającego pracowników medycznych związku zawodowego Metges, głównymi żądaniami uczestników protestu, planowanego pierwotnie do piątku, było zwiększenie etatów w szpitalach i przychodniach oraz podwyżka płac.

“Odkładamy nasz protest w czasie, ale nie rezygnujemy z naszych postulatów” - napisało kierownictwo Metges.

W ramach strajku, w którym brali udział głównie lekarze pierwszego kontaktu oraz pielęgniarki, od środy zorganizowano kilka manifestacji w dużych katalońskich miastach. Jedna z nich czasowo zablokowała główne arterie Barcelony.

W czwartek rano niemal wszystkie szpitale w Katalonii zasygnalizowały drastyczny wzrost liczby przyjmowanych pacjentów. Regionalne służby medyczne ogłosiły, że podczas ostatniej doby doszło do znaczącego wzrostu infekcji koronawirusem, wykryto ich 2200.

Reklama

W Katalonii, gdzie w ciągu ostatniej doby wskutek zakażenia koronawirusem zmarło 26 osób, w czwartek przed południem objętych kwarantanną było ponadto 40 tys. uczniów, studentów oraz pracowników placówek oświatowych. Zakażenia potwierdzono również w 43 domach seniorów.

W środę katalońskie władze ogłosiły 15-dniowy zakaz funkcjonowania placówek gastronomicznych, z wyjątkiem tych, które oferują posiłki na wynos. Wezwały też mieszkańców regionu do zgłaszania policji informacji o osobach, które łamią zasady sanitarne przez organizowanie przyjęć lub spotkań w większych grupach.