Premier Białorusi: Mińsk zrekompensuje efekt sankcji odchodząc od zachodnich towarów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 czerwca 2021, 10:40
Białoruś będzie rezygnować z towarów i technologii z Zachodu, jeśli sankcje będą rozszerzane – powiedział w sobotę wieczorem premier Raman Hałouczanka. Zapewnił on, że straty spowodowane przez restrykcje nie przekroczą 3 proc. PKB i Białoruś " je wyrówna".

Hałouczanka zapowiedział również, że Mińsk będzie bronił swego stanowiska w sprawie incydentu z samolotem Ryanair w sądzie.

"Jesteśmy przekonani o własnej słuszności i jesteśmy gotowi bronić naszych interesów w sądzie. Myślę, że zdołamy uzyskać rekompensatę wszystkich strat, jakie nam wyrządzono" – powiedział Hałouczanka w wywiadzie dla telewizji państwowej w sobotę wieczorem. Zapewnił również, że Mińsk jest zainteresowany międzynarodowym dochodzeniem w sprawie incydentu.

Odnosząc się do zachodnich sankcji, wprowadzonych po przymusowym lądowaniu samolotu Ateny-Wilno w Mińsku i aresztowaniu niezależnego dziennikarza, premier Białorusi zagroził, że w przypadku ich kontynuacji kraje zachodnie utracą białoruski rynek - wart miliardy.

"Białoruś będzie odchodzić od towarów z Zachodu, od zachodnich technologii. Wiemy, czym je zastąpić, na których dostawców się przeorientować" – oświadczył Hałouczanka. Chiny, jak wskazał, mogą np. dostarczyć 90 proc. zachodnich technologii. Poza tym, "szybko rozwijają się technologie rosyjskie" – dodał.

Białoruś jest gotowa do "ochrony swojego rynku". Premier tego kraju wezwał zachodnich polityków, by pomyśleli o "losie przedsiębiorstw".

Według Hałouczanki straty spowodowane przez sankcje nie przekroczą 3 proc. białoruskiego PKB, jednak Mińsk jest w stanie je zrekompensować.

"Świat nie kończy się na Zachodzie. Jesteśmy częścią przestrzeni europejskiej, ale także – eurazjatyckiej. Nasi dobrzy, tradycyjni przyjaciele i partnerzy – to Rosja, Chiny, państwa Azji Centralnej, a także inne. To ogromny świat, który jeszcze trzeba do końca odkryć. Jesteśmy przekonani o poparciu politycznym" – powiedział. Co do gospodarki, "Białoruś wie, dokąd ma iść i co ma robić" - zapewnił.

Po przymusowym lądowaniu w Mińsku 23 maja samolotu Ryanair z Aten do Wilna i aresztowaniu lecącego nim opozycjonisty Ramana Pratasiewicza, UE zdecydowała o zamknięciu swojej przestrzeni powietrznej dla samolotów z Białorusi. Przygotowywany jest kolejny pakiet sankcji wobec Mińska związany z łamaniem praw człowieka i represjami wobec uczestników pokojowych protestów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj